Radni przy stoliku
foto: Catarina Gonçalves
Reklama

Podczas posiedzenia Komisji Transportu Rady Miasta Katowice radni zwracali uwagę na rosnące uciążliwości dla mieszkańców w związku z inwestycjami kolejowymi. Wśród najgłośniejszych tematów znalazły się gigantyczne zatory po zamknięciu ul. Dobrego Urobku oraz spór o ochronę akustyczną w rejonie Podlesia, gdzie zmiana przeznaczenia terenów może wymusić korektę planów dotyczących ekranów.

W dyskusji najmocniej wybrzmiał problem zamknięcia ul. Dobrego Urobku. Radni podkreślali, że to właśnie ta blokada – bardziej niż ograniczenia na Mikołowskiej czy Granicznej – uderzyła w codzienną komunikację, szczególnie w godzinach popołudniowego szczytu. Wskazywano na ul. Bocheńskiego, która ma być regularnie zakorkowana w przedziale 13:00–18:00, a przejazd krótkiego odcinka w stronę ul. Mikołowskiej potrafi trwać nawet kilkadziesiąt minut. Padały apele o przyspieszenie robót i lepsze skoordynowanie prac, bo skala korków stała się – zdaniem radnych – nie do udźwignięcia dla mieszkańców okolicznych dzielnic.

Przedstawiciele PKP PLK tłumaczyli jednak, że przyspieszenie może być bardzo trudne. Opóźnienia mają wynikać z problemów technicznych na budowie – przede wszystkim z niezinwentaryzowanych kolizji podziemnych, których nie było na mapach. Chodzi m.in. o sieci energetyczne i inne instalacje, które trzeba najpierw zlokalizować i zabezpieczyć, zanim możliwe będzie prowadzenie kolejnych etapów prac. Zapowiedziano jednocześnie, że inwestor wystąpi do wykonawcy z pytaniem, czy istnieje realna możliwość skrócenia terminu robót.

Drugim ważnym wątkiem były kwestie hałasu i ekranów akustycznych na projektowanym odcinku Katowice Piotrowice – Tychy. Radni zwracali uwagę, że w rejonie Podlesia – w okolicach stacji i ulic Uniczowskiej oraz Hortensji – planowane są ekrany tylko po jednej stronie, podczas gdy druga strona ma zostać objęta ochroną w ograniczonym zakresie. Problem w tym, że teren, który dotąd był rolny, został w ostatnich miesiącach przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową. W ocenie radnych tworzy to ryzyko, że za kilka lat powstaną tam domy, ale bez pełnej ochrony przed hałasem.

Przedstawicielka PKP PLK deklarowała, że temat zostanie sprawdzony, bo projektanci są na etapie przygotowywania raportu oddziaływania na środowisko. Zapowiedziała weryfikację statusu terenów oraz przeanalizowanie wskazanej lokalizacji pod kątem rozwiązań akustycznych. Zwróciła też uwagę, że po zakończeniu inwestycji przewidywane są pomiary i analiza porealizacyjna, które mają potwierdzić, czy zastosowane zabezpieczenia spełniają wymagania.

Wnioski z posiedzenia są dla mieszkańców jasne: nawet jeśli inwestycje kolejowe mają w przyszłości poprawić przepustowość i komfort podróży, to dziś ich ciężar najbardziej odczuwają dzielnice południowe i ciągi dojazdowe do centrum. A tam, gdzie w grę wchodzą korki i hałas, kluczowe będą nie tylko terminy robót, ale też szybkie reagowanie na problemy „z terenu” – od kolizji pod ziemią po zmieniające się plany zagospodarowania.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.