Projekt budżetu Katowic na 2026 rok przewiduje ponad 20 mln zł na modernizację Szpitala Murcki, ale nie zabezpiecza środków dla SPZLA „Moja Przychodnia”, który generuje wielomilionowe straty. Radni mówią wprost: czas na poważną debatę o przyszłości miejskich jednostek ochrony zdrowia.
Podczas obrad komisji radni omawiali sytuację dwóch miejskich podmiotów: Szpitala Murcki i Samodzielnego Publicznego Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego „Moja Przychodnia”.
W projekcie budżetu na 2026 rok dla Szpitala Murcki zaplanowano 20,2 mln zł. Środki mają zostać przeznaczone m.in. na modernizację infrastruktury, rozwój podstawowej i nocnej opieki zdrowotnej oraz rozbudowę zakładu opiekuńczo-pielęgnacyjnego – odpowiedź na rosnące potrzeby starzejącego się społeczeństwa.
Znacznie gorzej wygląda sytuacja SPZLA „Moja Przychodnia”. Placówka nie została ujęta w projekcie budżetu jako beneficjent miejskiego dokapitalizowania, choć:
-
prognozowana strata na koniec bieżącego roku to –2,9 mln zł,
-
plan na 2026 rok zakłada stratę rzędu 4 mln zł.
Radni podkreślali, że „Moja Przychodnia” przez lata wypracowywała zyski i uchodziła za jedną z najlepiej funkcjonujących miejskich jednostek, ale dziś zderza się z rosnącymi kosztami wynagrodzeń, niskimi wycenami procedur NFZ i coraz silniejszą konkurencją sektora prywatnego. Dodatkowym problemem jest zauważalny spadek liczby pacjentów zadeklarowanych w podstawowej opiece zdrowotnej.
Pojawiły się głosy, że nadchodzi czas na poważną rozmowę o przyszłości SPZLA — w tym o możliwej fuzji lub zacieśnieniu współpracy z innymi miejskimi podmiotami medycznymi. Zdaniem radnych miasto powinno określić, czy utrzymywanie dwóch osobnych jednostek w obecnych warunkach ekonomicznych ma jeszcze uzasadnienie.
Ostateczne decyzje będą wymagały nie tylko analiz finansowych, ale także oceny potrzeb mieszkańców i długofalowej strategii rozwoju miejskiej ochrony zdrowia. Radni podkreślają, że rok 2025 może być przełomowy — zarówno dla Szpitala Murcki, który otrzymuje duży zastrzyk inwestycyjny, jak i dla „Mojej Przychodni”, która bez głębszych zmian organizacyjnych może stanąć przed jeszcze większymi problemami.




































