Oprawa Kibiców GieKSy
Reklama

Piłkarze GieKSy w najlepszy możliwy sposób uczcili Barbórkę i po zwycięstwie 3:1 z Jagiellonią Białystok awansowali do ćwierćfinału STS Pucharu Polski.

Spotkanie 1/8 Pucharu Polski rozegrane zostało w wyjątkowy dla wszystkich mieszkańców Górnego Śląska dzień. 4 grudnia obchodzone jest bowiem święto górników Barbórka. Nie może więc dziwić, że eskortę wyprowadzającą piłkarzy na murawę tworzyli właśnie ubrani w galowe mundury górnicy. Przeciwnikiem katowiczan w tym meczu była będąca w czubie ekstraklasowej tabeli Jagiellonia Białystok. Jako pierwsi w 9 min. zaatakowali goście, ale Rallis wyraźnie przestrzelił po dośrodkowaniu Jóźwiaka. W 16 min. białostoczanie byli jeszcze bliżej gola, kiedy w stosunkowo niegroźnej sytuacji wolno toczącą się piłkę z linii bramkowej wybił Wasielewski. W odpowiedzi z kontratakiem wyszli Trójkolorowi, ale Shkuryn zbyt późno dopadł do podania Wędrychowskiego i ostatecznie nie zdołał skierować futbolówki do siatki. W 24 kolejną groźną okazję miała Jagiellonia, ale techniczny strzał Jóźwiaka zza pola karnego przeleciał obok słupka. W 26 i 28 min. dwukrotnie niezłe sytuacje do objęcia prowadzenia stworzyli katowiczanie, ale także bez powodzenia. W 42 min. ładną interwencją po uderzeniu Polaka popisał się Strączek. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa skończy się bezbramkowym remisem, w doliczonym czasie gry fatalny błąd popełnił golkiper gości i Bartosz Nowak pewnie umieścił piłkę w siatce, wprowadzając w euforię katowicką publiczność.

W 49 min. zrobiło się gorąco w polu karnym GieKSy. Strączek początkowo dość niepewnie odbił strzał Mazurka, ale potem pewnie chwycił bezpańską piłkę. Trzy minuty później Nowa Bukowa oszalała po raz drugi po trafieniu Shkuryna, który okazał się lepszy w sytuacji sam na sam z Pietukowskim. Odpowiedź Jagiellonii mogła być natychmiastowa, ale strzał Pozo minimalnie minął słupek. Później goście osiągnęli dużą przewagę, ale defensywa GieKSy długo spisywała się bardzo dobrze i rzadko udawało im się stworzyć groźniejszą okazję. W 62 Drachal uderzał głową, ale nad poprzeczką. W 76 min. w pole karne wpadł Pululu, ale widząc, że przegrywa pojedynek z Galanem i Jędrychem, teatralnie się przewrócił, za co otrzymał żółty kartonik. Z czasem akcje przyjezdnych stawały się jednak coraz groźniejsze. W 81 min. w wyśmienitej sytuacji ponownie znalazł się Pululu, ale mając przed sobą pustą bramkę nie trafił w piłkę. W 86 min. arbiter podyktował jedenastkę, którą na bramkę zamienił Pululu. Ostatnie minuty spotkania to wściekłe ataki Jagiellonii, która po kontaktowym golu poczuła swoją szansę i szukała wyrównania. Piłkarze GKS-u nie dali sobie jednak wydrzeć zwycięstwa, a w końcówce przeprowadzili zabójczą kontrę zakończoną bramką Nowaka. Tym samym po ponad 20 latach oczekiwania katowiczanie ponownie awansowali do ćwierćfinału STS Pucharu Polski.

GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 3:1 (2:0)

Bramki: Nowak (2), Shkuryn – Pulul

GKS Katowice: Strączek – Wasielewski, Czerwiński (67. Rogala), Jędrych, Klemenz, Galán – Wędrychowski (76. Markovic), Bosch (90+5 Bosch), Milewski, Nowak – Shkuryn.

Jagiellonia Białystok: Piekutowski – Polak (66. Wdowik), Pozo, Rallis (57. Pululu), Imaz, Vital, Wojtuszek, Flach (57. Drachal), Pelmard, Jóźwiak (52. Pietuszewski), Mazurek (57. Lozano).

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.