GieKSa wygrała trzeci mecz z rzędu. Tym razem katowiczanie pokonali w Satelicie po dogrywce Energą Toruń 3:2.
W meczu 24 kolejki Tauron Hokej Ligi GieKSa zmierzyła się w Satelicie z Energą Toruń. Przez całą pierwszą tercję dużą przewagę na lodzie posiadali katowiczanie. Pomimo licznych dogodnych okazji, jedynie raz udało im się zaskoczyć Svenssona. W 5 min. na strzał z okolic niebieskiej linii zdecydował się Lundegard. Trącił go jeszcze Michalski i zaskoczył toruńskiego bramkarza. Goście rzadko zagrażali Eliassonowi, który przez całe dwadzieścia minut zachował czyste konto.
Drugą odsłonę przyjezdni zaczęli znacznie odważniej i już w 22 min. wyrównującą bramkę strzałem z lewego skrzydła zdobył Laitinen. Później znowu przeważali Trójkolorowi. Blisko pokonania Svenssona byli m.in. Dawid, który trafił w słupek, a także Verveda, Fraszko, Michalski i Pasiut. Krążek długo jednak nie chciał wpaść do toruńskiej bramki, aż w końcu w 32 min. z najbliższej odległości wepchnął go Anderson. Od tego momentu mecz się wyrównał. W 35 min. sędziowie na ławkę kar odesłali Pasiuta. Goście na niemal niemal całe dwie minuty zamknęli katowiczan w tercji obronnej, ale nie udało im się znaleźć sposobu na Eliassona. Do ostatniej syreny wynik nie uległ juz zmianie i po czterdziestu minutach GieKSa wciąż prowadziła jedną bramką, tym razem 2:1.
Na początku trzeciej tercji Trójkolorowi po przewinieniu Kalinowskiego otrzymali szansę gry w przewadze, ale jej niewykorzystali. W 48 min. sytuacja się odwróciła. Na ławce kar znalazł się Maciaś i to GKS musiał się przez dwie minuty bronić co, pomimo naporu torunian, mu się z udało. W 52 min. przyjezdnym udało się jednak po raz drugi w tym spotkaniu doprowadzić do wyrównania. Na bramkę Eliassona, wydawało się niegroźnie, strzelał Jaworski. Szwed się tym razem nie popisał i krążek wtoczył się do siatki. W końcówce podopieczni trenera Jacka Płachty dążyli do zdobycia zwycięskiej bramki, ale zabrakło im czasu. O losach pojedynku zdecydowała więc dogrywka, w której lepsi okazali się katowiczanie. Gola dającego trzecią z rzędu wygraną strzelił w 64 min. kapitan Grzegorz Pasiut.
GKS Katowice – KH Energa Toruń 3:2 (1:0, 1:1, 0:1 d. 1:0)
Bramki: Michalski, Anderson, Pasiut – Laitinen, Jaworski
GKS Katowice: Eliasson, Kieler – Maciaś, Lundegard, Wronka, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Hofman Jo., Anderson, Dupuy – Chodor, Runesson, Michalski, Monto, Koivusaari oraz Hornik, Dawid, McNulty, Hofman Ja. Trener: Jacek Płachta
KH Energa Toruń: Svensson, Studziński – Jaworski, Laitinen, Bashirov, Fjodorovs, Kalinowski K., – Kulintsev, Zieliński, Vorona, Arrak, Sedlak – Gimiński, Schafer, Kalinowski M., Maćkowski, Cybulski oraz Ziarkowski, Kurnicki. Trener: Sami Hirvonen































