oprawa kibiców GKS-u
foto: InfoKatowice.pl
Reklama

W meczu dedykowanym legendzie GieKSy Janowi Furtokowi Trójkolorowi stanęli na wysokości zadania i pokonali Pogoń Szczecin 2:0. Bramki dla katowiczan zdobyli Zrel’ak i Nowak.

Mecz z Pogonią dedykowany był pamięci legendy GieKSy Jana Furtoka. W ostatnią środę minęła bowiem pierwsza rocznica śmierci byłego znakomitego napastnika, trenera i prezesa klubu. W drużynie gospodarzy zabrakło pauzujący za kartki Wasielewskiego. Do składu wrócił za to zmagający się ostatnio z kontuzją Kowalczyk. Trójkolorowi nie mogli tego pojedynku rozpocząć lepiej, bo już w 7 min. Galán idealnie dośrodkował w pole karne do Zrel’aka, który nie miał żadnych problemów ze skierowaniem głową piłki do siatki. Minutę później Strączek zdecydował się na wybiegnięcie przed pole karne po dośrodkowaniu przeciwnika. Zrobił to tak niefortunnie, że staranował Kuuska, który nie powrócił już na boisko. W 12 min. zastąpił go Grzegorz Rogala. Od momentu stracenia gola przewagę na boisku uzyskali Portowcy. W 18 min. z szybką akcją udało się wyjść katowiczanom, ale Nowak oddał zbyt lekki strzał i Cojocaru nie miał kłopotów z interwencją. W 20 min. w polu karnym GieKSy mocno się zakotłowało, ale obrońcom udało się oddalić zagrożenie. Nie na długo, bo chwilę później na bramkę huknął Greenwood, ale Strączek był na posterunku. W 30 min. na techniczny strzał zdecydował się Bielański, na szczęście jednak trafił w poprzeczkę. Minutę później efektownie z woleja uderzył Przyborek, ale obok bramki. Kiedy wydawało się, ze przyjezdni są coraz bliżej gola, w 37 min. z kontratakiem wyszli gospodarze i Cojocaru ponownie musiał wyciągać piłkę z siatki, tym razem po trafieniu Bartosza Nowaka. Szczecinianie do końca pierwszej połowy próbowali zmniejszyć dystans do katowiczan, ale ta sztuka im się nie udała i po 45 minutach było 2:0.

Druga odsłona rozpoczęła się od ataków gości i już w 46 min. Trójkolorowi mogli mówić o sporym szczęściu, że udało im się wyjść z opresji bez utraty gola. Trzy minuty później z kontrą wyszli katowiczanie, ale golkiper Pogoni obronił strzał Markovića. W 51 min. GieKSa przed szansą na podwyższenie wyniku stanął Bosch, ale Cojocaru wykazał się tym razem refleksem. W odpowiedzi na bramkę Strączka z rzutu wolnego strzelał Juwara, ale minimalnie przestrzelił. W 58 min. przed szansą na zamknięcie spotkania stanął Zrel’ak, ale jego strzał głową o centymetry minął prawy słupek bramki. Później podopiecznym trenera Rafała Góraka udało się uspokoić spotkanie i przez długie minuty gra toczyła się głównie w środku pola. Na kolejną groźną okazję trzeba było czekać do 83 min., kiedy za szybką kontrą wyszli gospodarze, ale skończyła się ona mocno niecelnym strzałem Rogali. Przez następne kilka minut przyjezdni praktycznie nie wychodzili z okolic pola karnego GKS-u, ale ofiarne grający obrońcy radzili sobie z każdym zagrożeniem. Choć Pogoń do samego końca próbowała odwrócić losy spotkania, katowiczanie nie dali się zaskoczyć i ostatecznie odnieśli ze szczecinianami dwubramkowe zwycięstwo.

GKS Katowice – Pogoń Szczecin 2:0 (2:0)

Bramki: Zrelak, Nowak

GKS Katowice: Strączek – Kuusk (12. Rogala), Jędrych, Klemenz – Czerwiński (87. Bród), Bosch, Kowalczyk (46. Łukasiak), Markovic (65. Wędrychowski), Nowak, Galan – Zrel’ak (65. Shkuryn). Trener: Rafał Górak

Pogoń Szczecin: Cojocaru – Huja, Biegański (75. Pozo), Ulvestad, Molnar (46. Mukairu), Przyborek, Grosicki (70. Paryzek), Keramitsis, Mendy (64. Koutris), Wahlqvist, Greenwood (46. Juwara).. Trener: Thomas Thomasberg

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.