Prawie sześćset uczennic i cztery mistrzynie sportu spotkały się w Katowicach w ramach projektu „Mistrzynie w Szkołach”, organizowanego przez Fundację Otylii Jędrzejczak. Celem akcji jest zachęcenie dziewcząt do aktywności fizycznej i pokazanie, jak ważne są lekcje wychowania fizycznego. – Pokazujemy dzieciom, jak ważna jest lekcja wf i prosimy rodziców, by nie ułatwiali im jej opuszczania – apeluje mistrzyni olimpijska.
W czwartek w Katowicach odbyły się wyjątkowe zajęcia sportowe dla uczennic ostatnich klas szkół podstawowych i średnich. Wzięło w nich udział blisko 600 dziewcząt, a poprowadziły je cztery znane sportsmenki: Otylia Jędrzejczak, Agnieszka Wieszczek-Kordus, Aneta Rygielska i Weronika Nowakowska.
– Przyznam szczerze, że często zastanawiam się, dlaczego rodzice pozwalają dzieciom zwalniać się z wf. Chciałabym, żebyśmy z tego błędu wyszli, żebyśmy się obudzili z letargu, który pozwala naszym dzieciom nie być na lekcji wychowania fizycznego i traktować tę lekcję inaczej niż matematykę czy fizykę. Bo tak naprawdę na lekcji wf wspomagamy dziecko w tym, żeby było lepsze także w innych przedmiotach – podkreśla Otylia Jędrzejczak.
Katowicka edycja była rekordowa. – Katowice są bliskie mojemu sercu, bo pochodzę ze Śląska, a w szkole nr 30 się uczyłam. Cieszę się, że zawsze mamy tu tak dużą frekwencję. Chcemy pokazać uczennicom, że każda z nich jest wartościowa. Badania pokazują, że tylko sześć procent dzieci w Polsce aktywnie uprawia sport, a młode dziewczęta często mają obniżone poczucie własnej wartości. Sport może to zmienić – dodaje mistrzyni olimpijska.
Do Katowic przyjechały również inne wybitne sportsmenki. Agnieszka Wieszczek-Kordus, brązowa medalistka olimpijska w zapasach, wspominała swoje szkolne doświadczenia:
– Uwielbiałam wf, to była moja ulubiona lekcja. Mam nadzieję, że uczniowie w Polsce też ją polubią, bo to naprawdę najważniejszy przedmiot.
Aneta Rygielska, wicemistrzyni świata w boksie, opowiadała, że to właśnie nauczyciele wychowania fizycznego pierwsi dostrzegli jej talent:
– Na wf zawsze dawałam z siebie wszystko. To była moja ulubiona lekcja, bo mogłam się tam wyżyć i wykorzystać energię. Brałam udział we wszystkich zawodach i SKS-ach. Myślę, że nauczyciele mnie za to lubili.
Z kolei Wieszczek-Kordus z humorem wspominała początki swojej kariery:
– Do sportu trafiłam przypadkiem. Trenerowi od zapasów zepsuło się auto, które naprawiał mój tata – mechanik. W ramach wdzięczności trener zabrał mnie na obóz sportowy. Tak mi się spodobało, że zostałam tam przez dwadzieścia lat.
Projekt „Mistrzynie w Szkołach” ma na celu nie tylko popularyzację sportu wśród młodych kobiet, ale także budowanie pewności siebie i zdrowych nawyków. Uczestniczki otrzymały pakiety startowe przygotowane przez Fundację Otylii Jędrzejczak i partnerów wydarzenia, m.in. marki Bella, Stokado Self Storage oraz HMS Fitness.
Organizację katowickiej lekcji wsparły Ministerstwo Sportu i Turystyki, Miasto Katowice i Arena Katowice. Była to szósta tegoroczna odsłona projektu, a ostatnia w 2025 roku odbędzie się 24 listopada w Warszawie.



































