Hokeiści na lodowisku

Po zaciętym spotkaniu GieKSa pokonała Zagłębie Sosnowiec 5:2. O zwycięstwie katowiczan zadecydowała trzecia tercja, wygrana przez nich trzema bramkami.

Spotkania z rywalem zza miedzy od zawsze są bardzo emocjonujące. W ostatnich latach sosnowiczanie dysponowali jednak znacznie słabszym składem i zdecydowanym faworytem w tych pojedynkach byli katowiczanie. W tym sezonie drużyna z Sosnowca mocno się wzmocniła i wiadomo było, że w Satelicie czeka nas zacięte i interesujące widowisko.

Mecz nie mógł rozpocząć się dla GieKSy lepiej, bo już w 25 sekundzie gumę w siatce umieścił Fraszko. W drugiej minucie na ławce kar usiadł Krawczyk. Katowiczanie mieli kilka okazji do podwyższenia wyniku, ale tym razem ta sztuka im się nie udała. Potem podopieczni trenera Jacka Płachty nadal przeważali. Blisko kolejnych goli byli m.in. Dawid i Pasiut. Wreszcie w 15. min. na strzał z dystansu zdecydował się Verveda i zasłonięty Halonen znów musiał skapitulować. Do ostatniej syreny GKS jeszcze kilka razy zagrozili sosnowieckiej bramce, ale rezultat nie uległ juz zmianie i po pierwszej tercji było dwubramkowe prowadzenie gospodarzy.

Druga odsłona zaczęła się od problemów dla GieKSy, bo już w w 22 min. karę meczu otrzymał Varttinen i przyjezdni przez pięć minut grali w przewadze. Katowiczanie długo umiejętnie się bronili, w czym dużą zasługę miał Eliasson, który popisał się kilkoma kapitalnymi interwencjami. Na 44 sekundy przed końcem kary sędziowie na ławkę odesłali także Hoffmana i przewagi 5:3 goście już nie znarnowali, a kontaktowego gola zdobył Chmielewski. Po okresie wyrównananej gry w 33 min. z szybką kontrą wyszli sosnowiczanie i Jokinen wyrównał stan pojedynku. W końcówce obie drużyny miały jeszcze swoje szanse, ale żadnej nie udało się już pokonać bramkarza rywali i po 40 minutach był dwubramkowy remis.

Od początku trzeciej tercji trwała wyrównana walka o każdy krążek. W 46 min. na prowadzenie wyszli ponownie katowiczanie po pięknej akcji czwartej formacji zakończonej trafieniem Dawida. W końcówce czwartą bramkę dla GieKSy dołożył jeszcze Andersin strzałem na pustą bramkę, a chwilę później wynik pojedynku ustalił Bepierszcz. Katowiczanie ostatecznie zwyciężyli więc z Zagłębiem Sosnowiec 5:2.

GKS Katowice – ECB Zagłębie Sosnowiec 5:2 (2:0, 0:2, 3:0)

Bramki: Fraszko, Verveda, Dawid, Anderson, Bepierszcz – Chmielewski, Jokinen

GKS Katowice: Eliasson, Kieler – Maciaś, Hoffman, Wronka, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Bepierszcz, Anderson, Dupuy – Runesson, Lundegard, Hofman Jo., McNulty, Koivusaari – Chodor, Kosmęda, Hofman Ja., Michalski, Dawid.

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen, Miarka – Sozanski, Ciura, Chmielewski, Roine, Piiponen – Naróg, Biłas, Jokinen, Seppala,Brynkus – Kotlorz, Krawczyk, Sirkia, Alanen, Bernacki – Włodara, Sołtys, Kaczyński, Gromadzki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.