We wtorek wieczorem, 12 sierpnia, w Katowicach doszło do groźnie wyglądającego wypadku z udziałem rowerzysty i tramwaju. 28-letni mężczyzna, poruszający się rowerem elektrycznym, wjechał na torowisko wprost pod nadjeżdżający tramwaj linii nr 6. Z obrażeniami trafił do szpitala. Jak ustaliła policja, był winny zdarzenia – zignorował czerwone światło.
Do wypadku doszło tuż przed godziną 19:00 w rejonie przystanku Park Śląski Wesołe Miasteczko, na ulicy Chorzowskiej, w kierunku centrum Katowic. Gdy tramwaj przejeżdżał przez skrzyżowanie z ulicą Złotą, doszło do zderzenia z rowerzystą, który znajdował się na oznakowanym przejeździe rowerowym.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowany z obrażeniem nogi został przewieziony do szpitala. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jak informuje katowicka policja, rowerzysta nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej. W chwili wjazdu na torowisko paliło się czerwone światło. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych.
W wyniku zdarzenia ruch tramwajów na tym odcinku został wstrzymany na blisko godzinę – od 18:48 do 19:39. Pasażerowie musieli korzystać z komunikacji zastępczej lub alternatywnych tras.

Służby apelują do rowerzystów i wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozwagę oraz przestrzeganie przepisów, zwłaszcza sygnalizacji świetlnej – nawet na oznakowanych przejazdach.


































