Niecodzienną interwencję przeprowadzili policjanci w centrum Katowic. 34-letni obywatel Belgii, prowadzący motocykl marki Harley Davidson, został zatrzymany po tym, jak jechał po chodniku bez kasku i z nietrzeźwym pasażerem. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu, nie zatrzymał się wcześniej do kontroli, a w jego kieszeni funkcjonariusze znaleźli kastet.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 25 lipca, około godziny 22:35. Policjanci z katowickiego oddziału prewencji zauważyli, że ul. św. Jana porusza się motocykl, na którym jadą dwaj mężczyźni bez kasków – i to po chodniku. Funkcjonariusze natychmiast przerwali im jazdę.
Kierujący motocyklem 34-latek obywatel Belgii był wyraźnie nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. Pasażer, 19-letni mieszkaniec Jaworzna, również był pijany miał ponad 1,5 promila.
W trakcie czynności policjanci ujawnili przy kierowcy kastet, który mężczyzna posiadał bez wymaganego zezwolenia. Jak się okazało, około godziny 21:00 ten sam motocyklista nie zatrzymał się do kontroli drogowej na al. Korfantego, czym naruszył kolejne przepisy.
Grożą mu surowe konsekwencje
Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Mężczyzna odpowie przed sądem nie tylko za jazdę pod wpływem alkoholu, ale również za szereg innych wykroczeń i przestępstw, w tym za posiadanie niebezpiecznego narzędzia i niezatrzymanie się do kontroli. Grozi mu wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów na terytorium Polski, a także inne sankcje przewidziane w kodeksie karnym.
19-letni pasażer został ukarany mandatem karnym w wysokości 100 zł za jazdę motocyklem bez kasku.



































