W Chorzowie doszło do groźnego incydentu z udziałem wiaduktu kolejowego przy ul. Stefana Batorego. We wtorek, 23 lipca, z obiektu spadł fragment konstrukcji, który uderzył w przejeżdżający samochód. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Na miejscu interweniowała straż pożarna oraz inspektorzy nadzoru budowlanego.

Niebezpieczny odłamek spadł na taksówkę

Zdarzenie miało miejsce w rejonie ronda im. ks. Franciszka Gębały. Jak wynika z relacji, na maskę taksówki spadł element betonowy z wiaduktu. Pojazd został uszkodzony, miał widoczne wgniecenia i zarysowania lakieru. Interweniowała policja, która zabezpieczyła miejsce i sporządziła dokumentację. Informacja o niebezpiecznym stanie wiaduktu została przekazana zarządcy, czyli spółce PKP Polskie Linie Kolejowe.

Na miejscu pojawiły się zastępy straży pożarnej, a także przedstawiciele Powiatowego i Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Służby rozpoczęły usuwanie luźnych elementów elewacji i sprawdzały, czy konstrukcja nie stwarza dalszego zagrożenia dla uczestników ruchu.

W związku z pracami przejazd pod wiaduktem został czasowo zablokowany. Utrudnienia dotyczyły przede wszystkim kierowców zjeżdżających z autostrady A4 w kierunku Chorzowa Batorego. Piesi mogli korzystać z równoległego wiaduktu pieszo-rowerowego. Ruch pojazdów został przywrócony po godzinie 14:00.

Stan techniczny wiaduktu budzi wątpliwości

Stan obiektu od dłuższego czasu budził zaniepokojenie mieszkańców. Według relacji, to nie pierwsze zgłoszenie dotyczące tego wiaduktu.

Jak poinformował Urząd Miasta Chorzów, do magistratu wpłynęły dwa zgłoszenia dotyczące odpadających elementów z wiaduktu, który znajduje się w zarządzie PKP PLK. Sprawa została przekazana do odpowiednich służb – m.in. policji, Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz straży miejskiej.

Miasto podkreśla, że wiadukt nie znajduje się w jego zarządzie. Za stan techniczny odpowiada właściciel – PKP Polskie Linie Kolejowe. Na miejscu pracowali również przedstawiciele firmy TorKol, która wykonuje prace modernizacyjne na linii kolejowej dla PKP PLK.

W sprawę zaangażowany jest również Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, który prowadzi dalsze czynności kontrolne. Miasto zapowiedziało, że teren w pobliżu wiaduktu będzie tymczasowo patrolowany przez straż miejską.

Obecnie nie ma żadnych luźnych, niebezpiecznych fragmentów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.