Piłkarze GieKSy z podniesionymi rękami biegną po golu do wypelnionego po brzegi sektora kibiców
foto: gieksainfo.pl
Reklama

Już w niedzielę o godz. 15.00 GieKSa stanie przed szansą bezpośredniego awansu do ekstraklasy. Na mecz do Gdyni wybiera się mnóstwo Trójkolorowych sympatyków. Wielu z tych, którzy zostają w mieście, uda się na Mariacką, gdzie na transmisję spotkania zapraszają liczne restauracje.

Jak dotąd ostatni mecz w ekstraklasie katowiczanie zagrali 12 czerwca 2005 r., kiedy po golu Krzysztofa Markowskiego w doliczonym czasie gry pokonali na własnym stadionie Górnika Zabrze 1:0. Od tego czasu minęło już prawie 19 lat. Po latach tułaczki w niższych ligach GieKSa ma szansę powrócić na najwyższy szczebel rozgrywek. W niedzielę o godz. 15.00 świetnie grający w rundzie wiosennej podopieczni trenera Rafała Góraka walczyć będą na wyjeździe z Arką. Jeśli zdobędą trzy punkty zrównają się ze swoimi rywalami punktami, ale dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich meczów wyprzedzą ich w tabeli i zapewnią sobie bezpośredni awans do ekstraklasy.

Reklama

Na ten arcyważny pojedynek na drugi koniec Polski wybiera się aż 720 sympatyków GieKSy. Zainteresowanie wyjazdem było znacznie większe, ale tylko tyle osób może zmieścić się na sektorze gości. – Bilety zostały rozdzielone na dzielnice i fan cluby według wyjazdowej aktywności w całym sezonie i zeszły jeszcze przed meczem w Tychach – powiedział w rozmowie z InfoKatowice jeden z Trójkolorowych fanów.

Kibice, którzy nie wybierają się nad morze, nie są jednak skazani na oglądanie spotkania w zaciszu domowym. Część z nich apelowała do prezydenta miasta o postawienie telebimu pod Spodkiem. Tak się nie stanie, ale wiele restauracji na ul. Mariackiej zapowiada transmisję spotkania i zaprasza sympatyków GieKSy do siebie. Wśród nich jest Lorneta z meduzą, Greenpoint Mariacka, Piwiarnia Warka Katowice, Piwiarnie Katowice oraz Ministerstwo śledzia i wódki. Według naszych informacji dużo miejsc w tych restauracjach jest już zarezerwowanych, zapowiada się więc, że w niedzielne popołudnie ulica wypełni się ubranymi na żółto sympatykami GKS-u.

Warto dodać, że gdyby niedzielnego meczu Trójkolorowym nie udało się wygrać, to nadal nic straconego. W takim przypadku katowiczan czekają baraże, w których dzięki najwyższej pozycji w tabeli zarówno półfinał, jak i ewentualny finał graliby na własnym stadionie. Na tą chwilę nikt jednak o takim scenariuszu nie myśli.

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Na co farciarze liczycie na jskas szmatę w doliczonym czasie szmaty nie będzie do przerwy będzie 3:0 dla Arki zakodujcie sobie w mozgu

  2. W Zabrzu piknik na stadionie, mecz o nic. W Białymstoku strefa kibica na rynku. W Katowicach miasto poprosiło kilka knajp o puszczenie Polsatu na 40 calach tv, brawo. Żenada.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
2 + 27 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.