Sesja Rady Miasta Katowice / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Prezes GieKSy odszedł. Radni dostali informacje, że spółka jest na sporym minusie. Wygląda na to, że potrzebna będzie pomoc ze strony miasta. Sytuacja miejskiego klubu sportowego ciągle jest wyboista, zresztą podobnie jak budowa stadionu miejskiego. 

Miasto kilka razy aneksowało umowę z wykonawcą stadionu miejskiego firmą NDI. Koszt inwestycji wzrósł o ponad 51 mln zł do ponad 268 mln zł. To nie jest dobra wiadomość, zwłaszcza, że inwestycja pomimo tego, że mocno odchudzona i tak jest znacznie droższa niż pierwotnie planowało miasto. Do tego szanse na to, że będzie się sama finansować gdy już powstanie, znajdują się raczej w kategorii pobożnych życzeń. 

Reklama

Nie wspominając już o całym konflikcie między prezesem klubu Markiem Szczerbowskim a kibicami, którzy bojkotowali mecze. Temu pierwszemu zarzucano niekompetencję i niszczenie klubu, prezes zarzucał kibicom m.in. groźby pod swoim adresem. Miasto oficjalnie okazało wsparcie prezesowi, sekwencja zdarzeń dalej już nie była taka jednoznaczna. Kibice zakończyli bojkot meczów, a prezes odszedł ze stanowiska.

Teraz katowiccy radni otrzymali dokumenty odnośnie sytuacji w klubie, ta będzie tematem najbliższej Komisji Kultury, Promocji i Sportu. Z dokumentów finansowych wynika, że rachunek zysków i strat (wariant kalkulacyjny) w okresie od stycznia do końca kwietnia 2023 roku dla spółki GKS GieKSa Katowice to strata netto na poziomie ponad 5 mln zł. 

To oznacza, że sytuacja finansowa klubu ciągle jest trudna i prawdopodobnie w okolicach września miasto będzie dokapitalizowywać spółkę. 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
14 + 5 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.