foto: GKS Katowice
Reklama

Po przerwie na reprezentację do gry wrócili hokeiści. GieKSa niestety znów przegrała. Tym razem po rzutach karnych na wyjeździe z GKS-em Tychy.

Przez większą część pierwszej tercji przewagę na lodzie posiadali gospodarze, którzy stworzyli kilka groźnych sytuacji. Najbliżej pokonania Murraya byli Galant i Mroczkowski, którzy znaleźli się w sytuacji sam na sam z katowickim golkiperem. Strzał tego pierwszego bramkarz GieKSy pewnie obronił, a drugi skierował krążek tuż obok bramki. Podopieczni trenera Jacka Płachty groźniej zaatakowali dopiero w końcówce, kiedy grali w przewadze jednego zawodnika, ale Fucik nie dał się zaskoczyć. Na 22 sekundy do ostatniego gwizdka na ławkę kar powędrował Olsson i katowiczanie musieli zaczynać drugą odsłonę od gry w osłabieniu.

Druga odsłona nie mogła się dla katowiczan zacząć gorzej, bo już w 30 sekundzie grę w przewadze wykorzystał Jeziorski. Po utracie gola przewagę na lodzie posiadali aktualni Mistrzowie Polski, dobre okazje Fraszki, Magee, Pasiuta czy Hitosato padały jednak łupem świetnie dzisiaj dysponowanego Fucika. Gospodarze w tej części czyhali głównie na kontry, ale także kilka razy byli blisko podwyższenia wyniku spotkania. Murray po raz drugi nie dał się jednak zaskoczyć i po 40 min. było 1:0 dla GKS-u Tychy.

Początek trzeciej tercji należał do tyszan. W 42 min. w świetnej sytuacji znalazł się Dupuy, na szczęście nie trafił do bramki. Później gra się wyrównała i obie drużyny miały szansę na zmianę wyniku. W końcu ta sztuka udała się w 50 min. Olssonowi, który wykorzystał pobyt na ławce kar Mroczkowskiego. Zarówno w końcówce trzeciej odsłony, jak i w dogrywce obie ekipy mogły przechylić losy pojedynku na swoją korzyść. Murray i Fucik łapali jednak wszystko i o zwycięzcy tego zaciętego spotkania zadecydowały rzuty karne, w których o lepszą bramkę lepsi okazali się gospodarze.

GKS Tychy – GKS Katowice 2:1 (0:0; 1:0; 0:1, k. 1:0)

1:0 Bartłomiej Jeziorski – Roman Szturc, Bartłomiej Pociecha (20:30, 5/4)
1:1 Hampus Olsson – Matias Lehtonen (49:03, 5/4)
2:1 Jean Dupuy (65:00, Karny decydujący)

GKS Tychy: Fucik (Lewartowski) – Younan, Kaskinen, Sedivy, Komorski, Jeziorski – Bizacki, Pociecha, Szturc, Galant, Marzec – Bagin, Nilsson, Mroczkowski, Boivin, Dupuy – Ciura, Jaśkiewicz, Gościński, Starzyński, Bukowski.

GKS Katowice: Murray (Miarka) – Rompkowski, Kolusz, Fraszko, Pasiut, Bepierszcz – Mikkola, Wanacki, Magee, Lehtonen, Krężołek – Kruczek, Wajda, Olsson, Monto, Hitosato oraz Musioł, Pulkkinen, Smal i Blomqvist.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.