Od lewej Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic, Marek Szczerbowski, prezes GKS-u Katowice / fot. UM Katowice
Reklama

Miasto pochwaliło prezesa GieKS-y, że mniej dopłaca do klubu niż trzy lata temu. To tylko część prawdy. Pochwała spadła na barki prezesa ze strony wiceprezydenta Katowic Bogumiła Sobuli. Powodem jest ponad 17 mln zł, które w tym roku otrzymał klub. To znacznie mniej niż trzy lata temu – skwitował wiceprezydent Katowic na stronach Interii, z tym że to nie do końca prawda.

„GKS Katowice jest sportową marką Katowic, a naszą ideą jest budowa silnego, wielosekcyjnego klubu, który przyniesie korzyści wizerunkowe miastu. Sukcesy z 2022 roku świadczą o tym, że cele te są realizowane” – przekonuje Ewa Lipka z Urzędu Miasta Katowice. Te sukcesy liczone są grubymi milionami złotych, do których najwyraźniej luźno podchodzą władze Katowic.

Reklama

„W tym roku miasto przeznacza 17,5 mln zł na wielosekcyjny GKS , w przyszłym zamierza wesprzeć klub podobną kwotą, oczywiście jeśli klub spełni kryteria konkursowe” – stwierdził wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula, cytowany przez portal Interia. Uznał, że miasto ma z tego tytułu konkretne wyniki i że są to pieniądze dobrze wydane. „Trzy lata temu wydatki miasta na klub wynosiły około 26 mln zł. W tej chwili to znacznie mniej mimo że ceny usług, energii, wynagrodzenia – wszystko rośnie” – kontynuował.

Nie chwal dnia przed…

Mamy jednak dopiero połowę roku, więc 17,5 mln zł to nie musi być całość pieniędzy, która trafi do GieKS-y. Najlepiej świadczy o tym 2021 r., kiedy GieKSa otrzymała z magistratu niespełna 16,5 mln zł dotacji, ale to nie były jedyne pieniądze, które z budżetu Katowic trafiły do spółki sportowej. Radni podczas lipcowej sesji przegłosowali dodatkowe 9 mln zł na powiększenie kapitału zakładowego spółki. Zresztą wtedy radnym na komisji przedstawiono dokument, w którym wyraźnie było napisane, że „Spółka narażona jest na ryzyko utraty płynności finansowej”.

„Po roku na koniec 2020 roku koszty funkcjonowania spółki zamknęły się kwotą niespełna 18,5 mln zł. Mamy zmniejszenie kosztów na poziomie 6 mln zł” – tłumaczył w 2021 roku katowickim radnym wiceprezydent Katowic. Z tym że w marcu 2020 roku również powiększono kapitał zakładowy spółki – tym razem kwotą 3 mln zł (zarządzenie prezydenta miasta do pieniędzy przegłosowanych przez radnych w grudniu w 2019 roku). Jeśli zaś chodzi o zmniejszenie kosztów w 2000 r., to warto zwrócić uwagę, że w marcu wybuchła pandemia, która spowodowała wcześniejsze zakończenie rozgrywek siatkarskich i hokejowych, w związku z czym klub zerwał lub renegocjował kontrakty z zawodnikami i kadrą trenerską tych sekcji.

„Stare kontrakty albo zostały rozwiązane, albo zostały renegocjowane ich wartości, czy wynagrodzenia przysługujące sportowcom albo niestety w pewnych sytuacjach trzeba je było kontynuować do zakończenia. To pociągnęło ze sobą pewne nakłady i podjęliśmy decyzję, że nie będziemy dawali spółce do dyspozycji dodatkowych środków na poniesienia tych nakładów, bo to może generować zawsze ludzką wolę zagospodarowania tych środków. Spółka zaciągnęła pożyczki na ten proces zejścia z kwoty 25 mln płynnie do 18 (mln zł – red.), co jest efektem końcowym. Te środki z dokapitalizowania pójdą w większości na jednorazową spłatę tych zobowiązań” – tłumaczył potrzebę przekazania spółce 9 mln zł w 2021 r. wiceprezydent Bogumił Sobula.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
13 + 12 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.