Centrum Przesiadkowe Brynów / fot. Żaneta Zimon
Reklama

Parking przy Stadionie Śląskim nie stanie się centrum przesiadkowym. Spółka się nie zgodziła, ale katowiccy radni będą jeszcze próbować, żeby przy obiekcie w Chorzowie utworzyć kolejne centrum przesiadkowe, które ma służyć kierowcom. Granice miasta najwyraźniej tutaj nie stanowiły przeszkody dla rajców. 

Utworzenia centrum przesiadkowego chciał radny Forum Samorządowego i Marcin Krupa, Borys Pronobis. Stadion Śląski powiedział wyraźnie „nie” dla tej propozycji, którą złożyła Komisja Transportu Rady Miasta Katowice. Powodów jest kilka.

Reklama

„Wskazane parkingi są wykorzystywane jako powierzchnie istotne dla organizacji i bezpieczeństwa podczas imprez masowych i niemasowych organizowanych na stadionie” – przekonuje prezes Jan Widera. „Występuje brak możliwości kontroli pozostawionych samochodów oraz ich właścicieli co stanowi zagrożenie bezpieczeństwa dla uczestników imprez, parkingi są wykorzystywane przez osoby korzystające z infrastruktury Parku Śląskiego oraz atrakcji będących na terenie parku, wjazd oraz parkingi są płatne, a uzyskane środki wykorzystuje Spółka Park Śląski, stadion dysponuje zbyt małą ilością miejsc parkingowych” – wyliczył prezes.

Radny Borys Pronobis stwierdził, że pomysł podoba się m.in. mieszkańcom osiedla Tysiąclecia, które sąsiaduje ze Stadionem Śląskim. „Oni by byli bardzo za tym za tym, by takie centrum przesiadkowe powstało” – przekonywał na Komisji Transportu, po zapoznaniu się z odpowiedzią Stadionu Śląskiego. „Główne roboty zostały wykonane, parkingi są wykonane, siatka, płot, bramki zabezpieczające są wykonane, tak naprawdę należałoby to wdrożyć do systemu i puścić do ruchu” – przekonywał.

Borys Pronobis / fot. Erdem Yildiz

Z pomysłem utworzenia centrum przesiadkowego jest kilka problemów. Po pierwsze, obiekt nie jest miejski (i nie leży w mieście), miejskie centra przesiadkowe są delikatnie mówiąc bardzo słabo wykorzystywane. Po drugie, pomysł utworzenia centrum przesiadkowego na parkingu obiektu, gdzie odbywają się duże imprezy o charakterze regionalnym tworzy inne trudności. Choćby to, że cyklicznie centrum przesiadkowe wyłączane byłoby z użytkowania z powodu odbywających się tam wydarzeń.

Radni ostatecznie przegłosowali wniosek do marszałka województwa w tej sprawie. To właśnie Urząd Marszałkowski jest właścicielem spółki Stadion Śląski. Podobny wniosek skierowano do Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Centra przesiadkowe w Katowicach nie spełniają swoje roli

Miasto podało jak wyglądała zajętość miejsc parkingowych na poszczególnych centrach przesiadkowych w 2021 roku. To nie są liczby, które krzyczą sukces.

Centrum Przesiadkowe na Zawodziu kosztowało prawie 100 mln zł. W 2021 roku w sumie parkowało tam 23 848 pojazdów. Co oznacza, że dziennie można było zobaczyć tam około 65 pojazdów. Dostępnych jest ponad 400 miejsc postojowych.

Centrum Przesiadkowe Brynów to koszt prawie 90 mln zł. 12 114 pojazdów odnotowano tam w ubiegłym roku to oznacza, że dziennie około 33 pojazdy korzystały z tego parkingu. Dostępnych jest tam około 500 miejsc parkingowych.

Centrum Przesiadkowe Sądowa gościło 26 842 pojazdy w 2021 roku. To oznacza, że średnio dziennie parkowały tam 73 samochody. Obiekt kosztował ponad 65 mln zł, dostępny tam jest 55 miejsc postojowych.

W Centrum Przesiadkowym Ligota, które zostało oddane do użytku w 2018 roku, wydano 6792 bilety „O” (przypominamy, to dane za 2021 rok). To oznacza, że dziennie parkowało tam średnio 18 pojazdów. Dostępnych tam jest 110 miejsc parkingowych.

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. Ludzie powinni sie serio zastanowic komu byly potrzebne te „centra przesiadkowe” i kto na nich zbil majatek. Bo ludziom one sa do niczego nie potrzebne, szpeca miasto sposobem wykonania( totalna amatorszcxyzna, jakby to zenek po glepszym spawal). A kozystaja z tych parkingow tylko okoliczne firmy, lub pracownicy centrow przesiadkowych;p bo kto normalny bedzie kozystal z CP gdy komunikacja miejska delikatnie mowiac „smierdzi” i dziala jak chce…

  2. To już kwadratura koła. Najpierw parkingi 1000-Lecia oddano deweloperom pod idiotyczne zacieśnienie zabudowy, a teraz jest „odkrycie”, że mieszkańcy nie mają gdzie parkować. Akurat argumenty parku są sensowne. Redakcja powinna zacząć zadawać pytania, komu służą takie wydumane inwestycje, bo zaczynacie przypominać gazetkę „nasze miasto”, drukując złote myśli władz bez komentarzy.
    PS. A w tytule odmiana przez przypadki się kłania…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
10 + 15 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.