Stadion Miejski w Katowicach / fot. UM Katowice
Reklama

Nie będzie platformy widokowej dla mieszkańców. Radny chciał żeby patrzyli jak budują Stadion Miejski. Ta można by rzec „wiekopomna” inwestycja, która zdaniem rajcy potrzebuje punktu widokowego, żeby mieszkańcy mogli podziwiać jak powstaje. Miasto nie podziela jednak jego gorliwości. 

Katowice żeby zbudować stadion muszą wyemitować obligacje, czyli po prostu pożyczyć pieniądze. Pierwszy etap inwestycji obejmujący budowę stadionu, hali sportowej, dwóch boisk treningowych, miejsc parkingowych oraz niezbędnej infrastruktury drogowej – zgodnie z harmonogramem powinien zakończyć się z końcem sierpnia 2024 r. W ramach drugiego etapu budowy kompleksu, do istniejących już wtedy obiektów, dołączą 4 dodatkowe boiska treningowe, pole do praktyki bramkarskiej, dodatkowe drogi i miejsca parkingowe. Pierwsza faza inwestycji kosztować będzie ok. 205 mln zł, natomiast druga szacowana na podstawie kosztorysu inwestorskiego – ok. 42 mln zł. Ta raczej nigdy nie powstanie.

Reklama

Potrzebna platforma widokowa

Zdaniem radnego Forum Samorządowego i Marcin Krupa, Krzysztofa Pieczyńskiego, stadion to inwestycja, której powstawanie chcą oglądać mieszkańcy Katowic. 

„Rozpoczęła się wyczekiwana budowa Stadionu Miejskiego w Katowicach. Wyczekiwana przez dziesiątki sportowców trenujących w katowickich klubach sportowych, w tym w wielosekcyjnym GKS-ie Katowice, wyczekiwana przez tysiące kibiców oczekujących nowoczesnej infrastruktury sportowej, a przede wszystkim wyczekiwana przez setki dzieci i młodzieży trenujących w akademiach, a także ich rodziców. Zainteresowanie tą inwestycją jak i samym procesem budowy jest więc bardzo duże wśród mieszkańców” – opisywał radny Pieczyński w interpelacji do prezydenta miasta. „Oczywiście teren budowy dla osób postronnych jest ogrodzony i niedostępny, mimo to zapewne sporo osób będzie zainteresowanych postępami prac. W związku z powyższym zwracam się z propozycją o wystąpienie do głównego wykonawcy inwestycji, firmy NDI, o utworzenie tymczasowej platformy widokowej w sąsiedztwie terenu budowy, tak by zainteresowani mieszkańcy, a także przedstawiciele mediów mogli podejrzeć postęp prac na budowie” – stwierdził radny. 

Mozolny postęp prac budowlanych jest mniej więcej tak samo interesujący jak obserwacja schnącej farby na ścianie. Miasto najwyraźniej propozycji radnego zbyt poważnie nie potraktowało. Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowice stwierdził, że co najwyżej uruchomiona zostanie kamera z podglądem na plac budowy. 

„Nie przewiduje się budowy tymczasowej platformy widokowej” – zaznaczył wiceprezydent.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
15 − 13 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.