Karp / fot. Pixabay.com

Aktywiści chcą żeby prezydent Katowic zakazał sprzedaży żywych karpi na miejskich targowiskach. Stowarzyszenie Otwarte Klatki uruchomił nową petycję do samorządów – w pierwszej kolejności chcą ją skierować do władz Katowic. 

Większość dużych sieci handlowych zrezygnowała z handlu żywymi rybami, ciągle jednak można je sprzedawać na miejskich targowiskach. 

Reklama

Otwarte Klatki powołują się na badanie CBOS z 2018 roku, według którego aż 86% Polaków popiera zakaz transportu żywych ryb bez dostatecznej ilości wody, natomiast niemal co trzeci klient jest skłonny zrezygnować z zakupów w danym sklepie z uwagi na to, że sprzedaje się w nich żywe ryby. 

„Sukces kampanii  jest dowodem na zmianę w sposobie postrzegania ryb jako czujących istot. Zakończenie nieetycznego handlu przez większość sieci supermarketów to pierwszy krok do poprawy losu milionów ryb” – mówi Weronika Żurek, koordynatorka kampanii “Stop sprzedaży żywych karpi” w Stowarzyszeniu Otwarte Klatki. „Nie przestajemy zabiegać o zrezygnowanie ze sprzedaży żywych karpi przez ostatnie dwie sieci, ale chcemy jednocześnie zaadresować kwestię targowisk miejskich, m.in. katowickich, aby mieć pewność, że ten okrutny i niepotrzebny proceder rzeczywiście przejdzie w Polsce do historii” – dodaje.

Punktem wyjścia do rozmów z samorządowcami ma być uruchomiona przez organizację nowa petycja, którą w ciągu 4 dni od publikacji podpisało ponad 3 tysiące osób. 

Zdaniem aktywistów deklaracje składane przez władze polskich miast, w tym Katowic mogą znacząco przyspieszyć wprowadzenie ogólnopolskiego zakazu sprzedaży żywych ryb. Postulat takiego zapisu znalazł się m.in. w projekcie nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt zaproponowanym przez klub Koalicji Obywatelskiej i przygotowanym przez posłankę Katarzynę Piekarską. Przyjęcie nowelizacji spowodowałoby rozszerzenie katalogu przestępstw m.in. o sprzedaż detaliczną żywych ryb, z wyjątkiem ryb akwariowych lub narybku.

„Jeszcze kilka lat temu wypełnione rybami baseny stały w większości supermarketów. Od tego czasu wiele się zmieniło, ale handel żywymi karpiami wciąż odbywa się co roku przed Świętami Bożego Narodzenia na targowiskach miejskich, w tym także w Katowicach. Zaangażowanie samorządowców jest więc kluczowe –  mogą oni pomóc zakończyć sprzedaż żywych ryb na katowickich terenach publicznych, w podobny sposób jak wprowadzane były zakazy pokazów cyrkowych z udziałem dzikich zwierząt. Wszystkie osoby, którym los zwierząt nie jest obojętny, zachęcamy do podpisania petycji, która pomoże nam w rozmowach z przedstawicielami UM Katowice” – podsumowuje Weronika Żurek.

Petycja dostępna jest tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
12 − 9 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.