foto: GKS Katowice

GieKSa zremisowała na Bukowej z Podbeskidziem 2:2. Gola na wagę punktu zdobył dla katowiczan Arkadiusz Woźniak w doliczonym czasie gry.

Pierwsza połowa spotkania to wiele ofensywnych akcji ze strony obu drużyn. Już w 3 minucie mogło być 1:0 dla gości, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Kudła. GieKSa odpowiedziała w 8 min., ale strzał Szymczaka wylądował na poprzeczce. Kolejne minuty należały do Podbeskidzia, które wykorzystało indywidualne błędy katowickich obrońców i w 21 min. po trafieniach Gacha i Bilińskiego prowadziło już 2:0. Trójkolorowi jednak się nie poddawali i jeszcze przed gwizdkiem sędziego kontaktowego gola zdobył Błąd.

Reklama

W drugiej odsłonie bielszczanie się cofnęli pod własną bramkę i bronili korzystnego rezultatu. GieKSa z kolei szukała wyrównania. Pomimo kilku dobrych okazji długo jednak nie potrafiła po raz kolejny pokonać Peskovića. Najbliżej tego był w 73 min. wprowadzony kilkadziesiąt sekund wcześniej Kozłowski, ale fatalnie przestrzelił z kilku metrów. Kiedy wydawało się, że podopieczni trenera Rafała Góraka przegrają drugi mecz z rzędu, w doliczonym czasie gry Błąd idealnie dośrodkował na głowę Woźniaka, a ten mocnym i precyzyjnym strzałem znalazł drogę do bramki i tym samym dał GieKSie jeden punkt.

GKS Katowice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (1:2)

Bramki: Błąd, Woźniak – Gach, Biliński

GKS Katowice: Kudła – Wojciechowski (81. Woźniak), Jędrych, Kołodziejski, Rogala (64. Sanocki) – Kościelniak (77. Kozłowski), Błąd, Jaroszek (64. Repka), Figiel, Pavlas – Szymczak (71. Samiec-Talar).

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Pesković – Kowalski-Haberek, Frelek (56. Bieroński), Biliński, Gach (66. Milasius), Roman (66. Merebaszwili), Scalet, Rodriguez, Gutowski, Mikołajewski, Roginić (88. Polkowski).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
29 − 23 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.