Zbierają pieniądze dla kierowcy, który rozjechał 19-latkę w Katowicach. Jest już prawie 40 tys. zł. W sumie na portalu Zrzutka.pl chciano zebrać 25 tys. zł. Zebrano zacznie więcej, fundusze mają zostać przeznaczone na pomoc prawną dla kierowcy. „Czas powiedzieć stop bezprawiu prokuratury, mediów oraz policji. Zrobiono z Łukasza kozła ofiarnego i zostały mu przedstawione zarzuty” – czytamy na portalu Zrzutka.
O tragicznym zdarzeniu, które miało miejsce pod koniec lipca w Katowicach mówiła cała Polska. Na ulicy Mickiewicza kierowca autobusu wjechał w bijących się na ulicy ludzi. W wyniku zdarzenia zginęła 19-letnia kobieta, matka dwójki małych dzieci.
Łukasz T. – kierowca PKM Katowice usłyszał zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa.
„31-latkowi przedstawiono zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa dwóch kolejnych osób. Prokuratura Rejonowej Katowice – Północ skierowała wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Decyzją sądu został aresztowany na okres 3 miesięcy. Podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności” – wyjaśniała Agnieszka Żyłka z katowickiej policji.
W sieci wylała się fala hejtu nie tylko pod adresem kierowcy, ale także ofiary. Ktoś w mediach społecznościowych udostępnił nawet zdjęcie zmasakrowanych zwłok kobiety.
Na portalu Zrzutka początkowo chciano zebrać 25 tys. zł. Już zebrano niemal 40 tys. zł.
„Czas powiedzieć stop bezprawiu prokuratury, mediów oraz policji. Zrobiono z Łukasza kozła ofiarnego i zostały mu przedstawione zarzuty za ZABÓJSTWO ORAZ PRÓBĘ ZABÓJSTWA DWÓCH OSÓB podczas wykonywania swojej pracy. Nie pozwólmy mu zostać samemu i pomóżmy chociaż w małej części w znalezieniu jak najlepszego adwokata. Zgromadzone środki zostaną wykorzystane na adwokata, a ewentualna nadwyżka zostanie przekazana rodzinie Łukasza” – czytamy w opisie Zarzutki.
Na filmie, który krążył w sieci widać jak kierowca zatrzymuje się przed bijącymi się na ulicy Mickiewicza ludźmi, następnie rusza z impetem i wciąga pod autobus młodą kobietę.


































