Marcin Krupa, prezydent Katowic / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Po fali krytyki miasto wycofuje się z pomysłu. Chodzi o budowę tzw. bramy powitalnej, na której projekt radni zarezerwowali w budżecie Katowic 100 tys. zł. Brama była szeroko krytykowana przez mieszkańców miasta jako zbędny wydatek. „Presja ma sens” – skwitowali w sieci mieszkańcy.

Brama miała kosztować około 500 tys. zł.

„Czas biegnie do przodu a mentalność dalej w Alternatywach 4” – to tylko jeden z komentarzy katowiczan, którzy usłyszeli o planach budowy bramy. Ta miała uczcić przyłączenie Katowic do Polski.

/ fot. Mieszkańcy dla Katowic / Facebook

Radni na ostatniej sesji Rady Miasta Katowice dokonali zmian w budżecie. W tym przekazali 100 tys. zł na: „opracowanie dokumentacji projektowej dla stworzenia bramy powitalnej w związku z uroczystościami 100-lecia włączenia Katowic do państwa polskiego”.

„Będzie ona obiektem, który będzie wiernie odzwierciedlał ustawioną w roku 1922 na szosie mysłowickiej, obecnie ulicy Warszawskiej” – tłumaczyła radnym skarbnik miasta, Danuta Lange.

Ostatecznie po fali krytyki – w tym propozycji Stowarzyszenia „Mieszkańcy dla Katowic”, aby posadzić 100 drzew w Katowicach, miasto wycofało się ze swoich planów.

Zapadła decyzja, że bramy nie będzie. Miasto szuka innego pomysłu. Jak tylko będziemy mieli konkrety, to będziemy o nich informowali” – powiedział InfoKatowice.pl, Michał Łyczak, rzecznik katowickiego magistratu.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
20 − 6 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.