Areszt Śledczy w Katowicach / fot. Areszt Śledczy w Katowicach
Reklama

Do Aresztu Śledczego w Katowicach trafiło radio z ukrytą niespodzianką. Grozi za nią więzienie. To była przesyłka dla jednego z zatrzymanych. W radiu znajdował się m.in. biały proszek.

Jak podaje placówka, środki odurzające wykryto w sprzęcie dostarczonym przez rodzinę. Przesyłkę odebrano w piątek.

„Służba Więzienna ujawniła w radiu woreczek z białym proszkiem oraz kartę SIM. Wstępne badania wykazały, że proszek to amfetamina, którą przekazano funkcjonariuszom Policji” – informuje Areszt Śledczy.

Teraz policjanci muszą ustalić osobę, która była odpowiedzialna za przesyłkę. Do aresztu rodzina może przysyłać paczki, te jednak są sprawdzane przed trafieniem do zatrzymanego.

„To już kolejne udaremnione próby przemytu na teren aresztu narkotyków – w sierpniu 2016 roku, w korespondencji adresowanej do osadzonej znaleziono amfetaminę, miesiąc później przy osobie przyjmowanej do odbycia kary ujawniono woreczek, w którym również znajdowała się amfetamina. W czerwcu 2017 roku w trakcie kontroli kobiety udającej się na widzenie znaleziono schowane w bieliźnie trzy pakunki zawierające amfetaminę i marihuanę, natomiast w październiku 2018 roku u kobiety doprowadzonej do odbycia kary pozbawienia wolności funkcjonariusz pełniący służbę na bramie aresztu znalazł marihuanę” – wylicza placówka.

Zatrzymana karta SIM i narkotyki / fot. Areszt Śledczy w Katowicach

W lutym 2019 w trakcie szkolenia przeciwpożarowego, na boisku znaleziono pudełko, a  w nim woreczki z zielonym suszem oraz tabletki. To była marihuana i amfetamina.

W 2020 roku u matki, która przyszła na widzenie z synem znaleziono podczas kontroli marihuanę.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
15 − 6 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.