Szpital w MCK - listopad 2020 / fot. SUW Katowice

Mieszkaniec Katowic bał się oddać mamę pod opiekę szpitala tymczasowego w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Odradzał mu to lekarz. InfoKatowice.pl dotarło też do notatki lekarza pracującego w katowickim szpitalu tymczasowym. W niej jest mowa o dużych brakach kadrowych i wstrzymaniu przyjmowania pacjentów, a także bezradności personelu medycznego. O notatkę zapytaliśmy urzędników wojewody i od kilku dni czekamy na odpowiedź. Rzecznik wojewody odesłała nas do szpitala MSWiA (jednostka prowadząca szpital w MCK), szpital odesłał do rzecznik wojewody. Ta z kolei ciągle czeka na odpowiedź ze strony…szpitala.

Szpital tymczasowy w MCK miał kosztować około 10-12 mln zł. Powstał pod koniec ubiegłego roku, ale ostatecznie okazało się, że powołanie go do życia to wydatek ponad 55 mln zł. Służby wojewody od dłuższego czasu próbują wyjaśnić na czym polega różnica w podawanych liczbach przez wojewodę, a Ministerstwo Zdrowia.

Po kolei. 2 marca Radio Bielsko informowało, że zabrakło miejsc w szpitalu tymczasowym w MCK. Mówił o tym Wojciech Waligóra, dyrektor Bielskiego Pogotowia Ratunkowego podczas posiedzenia Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Dopytywaliśmy o to Alinę Kucharzewską, rzecznik wojewody śląskiego, która zaprzeczyła jakoby taka sytuacja miała miejsce. Dyrektor Bielskiego Pogotowia Ratunkowego jednak w rozmowie z Radiem Bielsko podtrzymał to co powiedział.

W między czasie docierały do InfoKatowice.pl informacje o nienajlepszej opiece w szpitalu tymczasowym w MCK. Ta wynikała po prostu z braków w personelu. Jedna z mieszkanek Katowic trafiła do MCK, a jej mąż do szpitala w Mysłowicach. Oboje mają stwierdzony COVID-19. O ile jej mąż na opiekę nie narzekał. To mieszkanka Katowic, która trafiła do MCK już tak. Chciała zachować anonimowość. SMS-owała z nami leżąc w szpitalu tymczasowym.

„Ogólnie są bardzo duże braki kadrowe. Przebywa tu około 100 pacjentów. Są 4 pielęgniarki, 4 salowe, 4 ratowników medycznych. Lekarzy też nie za dużo. Na wszystko trzeba czekać” – żaliła się pacjentka. Z relacji chorej wynika, że same pielęgniarki przyznawały się przed pacjentami, że jest ich za mało.

W ostatni poniedziałek (15 marca) skontaktował się z nami inny mieszkaniec Katowic, który robił co się dało, żeby jego mama – seniorka – nie trafiła do MCK. Udało się ją umieścić w innym szpitalu. Do tego, żeby nie oddawać matki do MCK, przekonywał go znajomy lekarz, który tam pracuje. Powodem były braki kadrowe. Medycy „stają na głowie” żeby placówka jakoś funkcjonowała.

Przekazał nam notatkę służbową z ostatniego weekendu, którą sporządził jeden z lekarzy, ale zaznaczył jednocześnie żeby jej bezpośrednio nie cytować, ani nie wymieniać z nazwiska lekarza, który ją przygotował.

Ponura rzeczywistość

W notatce czytamy o tym, że wstrzymano przyjęcia pacjentów z powodu niemożności zapewnienia im odpowiedniej opieki medycznej. Stało się to po tym, gdy przyjęto 120 pacjenta. Decyzja odmowna przyjęcia pacjenta na piśmie została przekazana nawet załodze pogotowia, która miała przyjechać z chorym pod izbę przyjęć. Lekarz zwrócił też uwagę na to, że koordynatorzy kierują bez zastanowienia pacjentów do MCK – nie bacząc na możliwości szpitala.

Do tego charakter pacjentów – seniorzy, z demencją i różnymi innymi schorzeniami – wymaga ciągłego monitorowania, a pielęgniarki (w notatce jest mowa o 3 pielęgniarkach i 2 ratownikach medycznych) nie wyrabiają się z natłokiem obowiązków, na czym cierpi terapia farmakologiczna.

Lekarz w notatce zaznaczył, że czuje się bezradny i nie może wziąć na siebie odpowiedzialności za bezpieczeństwo pacjentów. To właśnie po tym weekendzie wojewoda śląski Jarosław Wieczorek ogłosił dodatkowych 600 łóżek covidowych na terenie całego regionu.

“Jeszcze w tym tygodniu baza łóżek covidowych w szpitalach w naszym województwie powiększy się o co najmniej 600 łóżek. W tym będzie kolejnych 112 miejsc, które uruchomione zostaną w szpitalu tymczasowym w Katowicach jako następny moduł. Jeśli będzie potrzeba tworzenia kolejnych łóżek dla chorujących mieszkańców, takie też powstaną – podkreślił wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, w trakcie poniedziałkowej konferencji.

O notatkę zapytaliśmy rzecznik wojewody Alinę Kucharzewską, która zaznaczyła, że wojewoda stara się ściągnąć do szpitala tymczasowego dodatkowy personel medyczny z innych placówek. Przez kilka dni nie była w stanie nam odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie wstrzymano przyjmowanie pacjentów w MCK oraz czy faktycznie taka notatka służbowa powstała. W pewnym momencie odesłała nas do szpitala MSWiA w Katowicach, którego częścią jest szpital w MCK. Z tym że tam odesłano nas z powrotem do rzecznik wojewody, która, jak nam zaznaczyła, czeka na odpowiedzi ze strony szpitala.

6 KOMENTARZE

  1. Czy Pan Wojewoda umieści w razie potrzeby swoich bliskich w “Szpitalu MCK” ?
    Dziękuję za odpowiedź, to wszystko wyjaśni 😀
    Czy lekarze mają zajmować się logistyką i informacją dla ludności ?
    Rzeczniczka pana wojewody jak zwykle… hahaha …za sam brak profesjonalizmu powinna raczej zająć się pisaniem listów motywacyjnych na jakieś mniej wymagające posady, w Biedronce są wakaty…

  2. Jest tragedia moja mama została przewieziona tam wczoraj brak opieki całkowity leczy się na nadciśnienie i miała swoje leki to jej zabrano i ślad po pielęgniarce zaginął warunki sanitarne masakra jedno wiadro krąży na parę osób i nie ma nawet kto pomóc jej się załatwić bo jest podpięta pod tlen nie mogę znaleźć numeru do kontaktu żeby ktoś powiedział mi co się z nią dzieje i czy jest poprawa jest jeden numer ale dzwonie cały dzień i nikt nie odbiera

  3. Prawie 3 tys. lekarzy, którzy zdali pisemny Państwowy Egzamin Specjalizacyjny nie wróci do pracy, bo minister Niedzielski nie chce zrezygnować z egzaminu ustnego. Niektórzy mają termin ustnego nawet pod koniec maja. Jednocześnie cały czas słyszymy o brakach personelu. Trzeba podjąć decyzję o rezygnacji z niepotrzebnego odpytywania lekarzy, którzy już zdali ciężki egzamin pisemny. Taką decyzję podjęto w 2 ostatnich sesjach PES. Teraz sprzeciwiają się niektórzy konsultanci krajowi – z różnych względów. Jak widać indywidualne interesy są ważniejsze niż życie obywateli.

  4. Niestety nie ma się co dziwić brakami kadrowymi, bo są wszędzie. Stawka jaka jest proponowana medyką też nie zachęca. Aplikowałem tam do pracy na początku roku na stanowisko Ratownika Medycznego razem ze mną zrobiło to kilkunastu znajomych ratowników, do dnia dzisiejszego nikt oficjalnie nie kontaktował się w sprawie pracy. Znane mi są przypadki wyjazdów ratowników i pielęgniarek do sąsiednich województw gdzie świadczą usługi w szpitalach Covidowych.

  5. Czy jest jakiś sposób, by dowiedzieć się o stanie osoby przebywającej w szpitalu na intensywnej terapii ? Telefon nie odpowiada, nikt nie odbiera !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
22 − 7 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.