Manifestacja w obronie praw kobiet / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Katowicki radny chce żeby plac lub rondo w mieście nosiło nazwę „Praw Kobiet”. Napisał do prezydenta. Interpelację w tej sprawie złożył radny Koalicji Obywatelskiej Adam Lejman-Gąska, sprawę teraz rozpatrzy katowicki magistrat. Radny podał nawet rondo, które mogłoby nosić taką nazwę. 

2020 rok nie był spokojny – i nie chodzi tylko o epidemię koronawirusa. Od października ubiegłego roku na ulicach Katowic pojawiały się liczne protesty kobiet związane z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który ograniczał prawo do aborcji. Choć wyrok w tej sprawie nie został do teraz opublikowany.

Teraz katowicki radny chce aby rondo lub plac w mieście nosiły nazwę „Praw Kobiet”.

„Wiele miast już uhonorowało przyznanie praw wyborczych kobietom ponad 100 lat temu. Katowice nadal mają szansę znaleźć się w czołówce miast, które tego dokonają. Przez setki lat kobiety nie były i nadal nie są traktowane na równi z mężczyznami” – przypomina radny Adam Lejman-Gąska. „Prawa o które skutecznie walczyły i ciągle walczą to podstawa państwa, które nie dyskryminuje osób czy to ze względu na płeć, religie czy orientację seksualną. Katowice wskazując czy to rondo, czy plac który nosiłby nazwę „Praw Kobiet” podkreśliłyby kolejny raz to, że są miastem otwartym i nowoczesnym” – dodaje.

Radny nawet zaproponował konkretne rondo – to powstające w skutek przebudowy skrzyżowania ulic Kościuszki i Armii Krajowej.

Miasto jeszcze nie odniosło się do propozycji radnego. Formalnie urząd powinien to zrobić jeszcze w styczniu.

Reklama

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
17 + 23 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.