Interwencja / fot. Straż Graniczna

Na Katowice Airport pochwalił się, że ma bombę. Źle się to dla niego skończyło, a mogło jeszcze gorzej .To był niemądry wybryk, który kosztował 40-latka utratę wakacji oraz mandat. Mężczyzna lecący do Tunezji postanowił sobie zażartować, że ma ze sobą bombę.

Mężczyzna leciał do Dżerby. Na terenie lotniska oznajmił że posiada przy sobie bombę. Na miejsce wezwano Straż Graniczną, która podjęła czynności.

„W ich toku nie ujawniono żadnych urządzeń i materiałów wybuchowych oraz ustalono, iż zagrożenie nie istnieje. 40-latek tłumaczył, że całe zdarzenie było wynikiem nieprzemyślanego żartu. Za swoje zachowanie został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych. Oprócz tego decyzją obsługi lotniska oraz kapitana statku powietrznego mężczyźnie odmówiono wstępu na pokład. Tym samym żartowniś nie poleciał na wakacje” – informuje Katarzyna Jesionowska ze Śląskiej Straży Granicznej.

Mogło się skończyć bardzo źle dla żartownisia

SSG przypomina, że każde tego typu zachowanie jest traktowane bardzo poważnie. 40-latek wcale nie został specjalnie surowo potraktowany – takie żarty mogą się skończyć zatrzymaniem, znacznie wyższymi grzywnami, a nawet zarzutami prokuratorskimi.

Na podstawie Ustawy Prawo Lotnicze oraz zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie podstawowych przepisów porządkowych związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa i ochrony lotów oraz porządku na lotnisku zabrania się wnoszenia na teren lotniska, bez stosownego zezwolenia, broni i materiałów niebezpiecznych lub innych przedmiotów, mogących stanowić zagrożenie, np. kastetów, pałek, noży.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
27 − 7 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.