Skrzyżowanie ulic Warszawskiej i Francuskiej w Katowicach / fot. InfoKatowice.pl

Radni chcą żeby trwale wyłączyć przyciski na przejściach dla pieszych w Śródmieściu. To rozwiązanie, które pojawiło się w Katowicach w marcu. Zdaniem niezrzeszonego radnego Dawida Durała oraz Dawida Kamińskiego z klubu PiS, powinno zostać utrzymane na stałe.

Radnym chodzi wyłącznie o obszar Śródmieścia. Do władz Katowic zwrócili się z interpelacją w tej sprawie.

„Na tym obszarze są one zupełnie niepotrzebne, ich funkcjonowanie spowalnia ruch pieszych, choć w obrębie gęsto zabudowanego centrum powinien być traktowany priorytetowo” – czytamy w interpelacji.

Reklama

Wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula zaznaczył jednak, że nie ma takiej możliwości. Skutkowałoby to większymi korkami w centrum, co jednocześnie odbiłoby się też na transporcie publicznym.

„Trwałe wyłączenie przycisków na przejściach dla pieszych z sygnalizacją świetlną nie spowoduje, że piesi będą krócej czekać na sygnał zielony, natomiast skutkować będzie zatrzymywaniem pojazdów w sytuacjach, jeśli pieszych na przejściach nie będzie. Takie nieuzasadnione zatrzymywanie pojazdów dotyczyłoby także pojazdów publicznego transportu zbiorowego – autobusów i tramwajów” – stwierdził Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic.

2 KOMENTARZE

  1. Jeżdżąc ulicami rowerem do pracy z Zawodzia na Brynów (gdy była zamknięta Dolina 3 Stawów), na 13 świateł po drodze, najczęściej na 9…12 trafiałem czerwonych, bo puszczały pieszych, których na chodnikach nie było. Kiedyś przy małym ruchu nie było aż tak kiepsko. Przyciski należy zostawić, jednak dopracować działanie – np. pieszy szybciej dostanie zielone, jeśli poprzedni pieszy był parę minut temu; w światłach działających w cyklu pieszym domyślnie włączać zielone, a nie po naciśnięciu przycisku – gdy się minimalnie spóźni, to czeka cały cykl. Przejście przy NOSPR – obecnie bez przycisków jest tragicznie – oczekiwanie całego cyklu przy tulipanach, pomiędzy pasami Rondo – Sosnowiec.

  2. Wszystko zależy od konkretnych sytuacji. Jako pieszy (samochodu także używam, ale bardzo mało do jazdy w obrębie centrum miasta) odnoszę wrażenie odwrotne do opisanych tu sytuacji. Często dochodzę do przejścia znajdującego się przy skrzyżowaniu i mam czerwone światło w czasie, gdy poprzeczny ruch samochodowy też jest zatrzymany. Gdyby nie konieczność dojścia do przycisku i naciśnięcia go, zdążyłbym przejść na zielonym w tym cyklu zmiany, jednak zanim to zrobię następuje już zmiana i muszę oczekiwać na następny cykl. Uważam, więc, że w miejscach, gdzie ruch samochodowy jest zatrzymywany celem przepuszczenia pojazdów kierunku poprzecznego, dla pieszych zawsze powinno świecić się zielone i tam żadnych przycisków nie powinno być. Przyciski powinny być tylko tam, gdzie ruch samochodowy krzyżuje się wyłącznie z ruchem pieszym i/lub rowerowym i jego zatrzymanie następuje wyłącznie celem umożliwienia bezpiecznego przejścia przez jezdnię.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
25 + 5 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.