Wczoraj wykryto koronawirusa w katowickim szpitalu. Wcześniej stwierdzono przypadek, ale potem jak się okazało badanie przeprowadzono błędnie. Ponowne badania wykazały jednak, że jedna z pracownic jest chora na COVID-19.
Kilka dni temu informowaliśmy. że Okręgowy Szpital Kolejowy wstrzymał przyjęcia pacjentów z powodu wykrycia koronawirusa u pracownika. Wynik badania przeprowadzonego przez laboratorium z Zabrza dało wynik pozytywny, ale ponowne badanie przeprowadzone przez sanepid nie potwierdziło wyniku. Ostatecznie 21 kwietnia szpital wznowił normalną działalność.
Teraz w części się zamknął, a pracownicy poddani zostali kwarantannie.
„Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach SPZOZ informuje, iż z dniem 22.04.2020r. z powodu potwierdzenia zakażenia COVID-19 u 1 położnej (infekcja pozaszpitalna) zostali poddani obowiązkowej kwarantannie pracownicy medyczni z kontaktu z osobą zainfekowaną (9 osób). W związku z powyższym z powodu braku możliwości zapewnienia właściwej opieki położniczo – lekarskiej pacjentkom Oddziału Położniczego i pacjentom Oddziału Neonatologicznego zostaje zawieszone funkcjonowanie Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w części położniczej oraz Oddziału Neonatologicznego na czas trwania kwarantanny (okres zależny od Inspektora Sanitarnego)” – czytamy w komunikacie szpitala.
Okręgowy Szpital Kolejowy ma 6 oddziałów – m.in. anestezjologii i intensywnej terapii oraz neonatologiczny. Do tego 8 poradni w tym nocną i świąteczną opiekę zdrowotną.




































