Pożar hali w Katowicach / fot. mł. kpt. Piotr Zwarycz
Reklama

Do ogromnego pożaru doszło kilka dni temu przy ulicy Bocheńskiego w katowickiej dzielnicy Załęże. Płonęła hala, było bardzo niebezpiecznie. Dogaszanie pogorzeliska trwało jeszcze w niedzielę. Pożar wybuchł w sobotę (4 kwietnia) około 18.00. Nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. 

Od pierwszych minut działania gaśnicze utrudnione były bardzo dużym nagromadzeniem materiałów palnych wewnątrz hali (sprasowane tekstylia, materiały papiernicze). Dodatkowo ustalono, że w jednym z pomieszczeń składowane są duże ilości zapalniczek oraz paliwa do nich, natomiast na antresoli znajdują się butle z propanem butanem – informuje Adam Kryla z katowickiej straży pożarnej.

Reklama

Strażacy musieli się wycofać, butle groziły wybuchem. Swoje działania przenieśli na zewnątrz.

W akcji ratowniczej brały udział 63 zastępy straży pożarnej (w tym 12 jednostek OSP), Inspektor Nadzoru Budowlanego oraz policja.

Na chwilę obecną nieznane są przyczyny pojawienia się ognia. Te ma ustalić powołany biegły z zakresu pożarnictwa. Sprawę wyjaśnia katowicka policja.

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. Jak to „nie wiadomo”?
    „Dobrze się spalić nie jest źle”.
    Zapewne „cudem ocalała” księgowość, a hala była ubezpieczona.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
21 + 12 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.