Samochód policyjny / fot. InfoKatowice.pl
Reklama

Ktoś podał InfoKatowice.pl na policję o złamanie ciszy wyborczej. Jegomość nie omieszkał o tym poinformować kandydatki, której baner zauważył na naszej stronie, ale do nas już nie napisał i szkoda, bo byśmy mu szybko wyjaśnili w czym jest, a raczej gdzie nie ma problemu.

Wczoraj, w niedzielę 13 września, otrzymaliśmy informację od Anity Skapczyk, kandydatki PiS do parlamentu, że napisał do niej mężczyzna – zdaje się mieszkaniec Katowic. Oświadczył, że zgłasza na policję InfoKatowice.pl o złamanie ciszy wyborczej. Kandydatka przejrzała portal i zachodzi w głowę, o co chodzi. Przyznam, że też trochę zgłupiałem, ale zerkam i patrzę…nic.

Godzinę, może dwie później przychodzi mail z policji z zespołu ds. Cyberprzestępczości. Policjant pisze, że cisza wyborcza, że możliwe złamanie, że baner wisi i kiedy się pojawił. Oczom nie wierzę, że ktoś mógł być na tyle nadpobudliwy partyjnie, że zobaczył baner w portalu i zgłosił sprawę na policję, nawet nie dopytał, kiedy ten baner się pojawił. A wisiał od 24 września. Ale z drugiej strony skoro mieszkaniec miał wątpliwości, zegar tykał, bo cisza wyborcza jeszcze trwała, to postanowił rozwiać swoje rozterki w ten sposób – zgłaszając sprawę na policję.

Reklama

Żeby było śmieszniej, to czytam na RMF24.pl, że gdzieś jakiś portal nie ściągnął przed ciszą wyborczą banerów i został oskarżony o jej złamanie. Co ciekawe, to samo medium pisało kilka dni wcześniej o wytycznych PKW na temat ciszy wyborczej i że baner w sieci jest traktowany jako ten w tzw. „realu”. Innymi słowy powieszony przed ciszą wyborczą może sobie wisieć.

Tak więc na przyszłość warto pamiętać – gdy materiał wyborczy pojawia się przed ciszą wyborczą, to może dalej funkcjonować w przestrzeni realnej i tej wirtualnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
11 + 9 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.