Usunięcie odpadów niebezpiecznych z Szopienic to koszt prawie 40 mln zł. „To nie jest problem miasta” mówi prezydent Katowic zapytany przez nas o plany względem odpadów niebezpiecznych. To właśnie magistrat zlecił oszacowanie kosztów usunięcia i utylizacji odpadów niebezpiecznych po firmie Eko-Szop.

Sprawę od wielu lat prowadzi Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Katowice wraz z Wojewódzkim Inspektorem Ochrony Środowiska. Niebezpieczne odpady zostały zgromadzone na terenie dawnej huty w Szopienicach przez firmę Eko-Szop (Eko-Rewital), która nie utylizowała ich, tylko m.in. wylewała do rzeki i składowała w sposób zagrażający środowisku.

– Firma wykonująca ekspertyzę określiła koszty usunięcia i unieszkodliwienia odpadów porzuconych przez Firmę Eko-Szop Sp. z o.o. (…). Oszacowany całkowity koszt usunięcia i unieszkodliwienia odpadów wraz z usunięciem warstwy zaolejonych gruntów wynosi 38 459 080,35 zł – poinformowali urzędnicy z Wydziału Kształtowania Środowiska katowickiego magistratu.

W 2016 roku aktem oskarżenia w sprawie objęto 29 osób – w tym 27 miało działać w zorganizowanej grupie przestępczej. Sprawa szkodliwej działalności w latach 2010-2013 obecnie jest w toku, a niebezpieczne odpady zalegają.

Duży (nie) problem miasta

– To nie jest problem miasta, to jest problem firmy, która jeszcze funkcjonuje, która nie znikła z KRS-u i oczywiście konkretnych działań organów ścigania – mówi nam Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Jeżeli ta ścieżka nie zostanie wyczerpana – ona musi być wyczerpana – dopiero potem ewentualnie będziemy się zastanawiali i działali zgodnie z przepisami prawa. Przy czym trzeba mieć świadomość, że to są zanieczyszczenia, które głównie leżą na działkach, które są własnością prywatną i na które wydał zezwolenie marszałek województwa – dodaje prezydent Katowic.


Posłuchajcie, co powiedział nam prezydent Katowic Marcin Krupa


Marcin Krupa wyraził nadzieję, że koszty usunięcia odpadów pokryte zostaną z majątków osób działających w grupie przestępczej. Prezydent Katowic nie wykluczył również skorzystania z środków unijnych.

W Szopienicach firma Eko-Shop przyjmowała odpady, których nigdy nie powinna, bo nie miała stosownych zezwoleń.

– Pracownicy oczyszczalni, wykonując polecenia Marka K., mieli za zadanie przyjmować jak największe ilość odpadów, w tym również takich na które oczyszczalnia nie miała pozwolenia a następnie dokonać ich nielegalnego usunięcia. Odpady przywożone były z terenu całej Polski. Najpierw były one przechowywane niezgodnie z przepisami na terenie oczyszczalni lub w pobliżu, a następnie były usuwane w różny sposób – tłumaczy Marta Zawada-Dybek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach. – Odpady ciekłe wywożone były cysternami i wlewane do studzienek kanalizacyjnych na terenie Sosnowca, wpuszczano je również bezpośrednio do gleby, a także do rzeki Bolina. Odpady stałe były natomiast wywożone do innych miejscowości -Mysłowice i Sosnowiec, gdzie następnie nadal, nielegalnie były składowane. Zdarzały się również, sytuacje że odpady  ciekłe były mieszane z odpadami stałymi w specjalnie przygotowanych  basenach. Składowanie a następnie usuwanie w tych okolicznościach odpadów stwarzało zagrożenie dla zdrowia  i życia ludzkiego, jak również dla środowiska – dodaje.

W grudniu 2013 roku wydano decyzję o usunięciu wszelkich nagromadzonych odpadów, firma nie wywiązała się z niej. Oskarżonym grozi 10 lat pozbawienia wolności.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
21 − 17 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.