Marcin Krupa prezydent Katowic / fot. A. Maciaszczyk / Infokatowice.pl

Prezydent Katowic nie mówi “nie” propozycji ograniczenia wydatków na projekty miękkie w Budżecie Obywatelskim. Chce rozmawiać na ten temat.

Przypomnijmy, kilka tygodni temu informowaliśmy o tym, że Komisja Budżetu Rady Miasta Katowice zawnioskowała do prezydenta Katowic o wprowadzenie ograniczeń do Budżetu Obywatelskiego. Chodzi o wprowadzenie limitów wydawania pieniędzy na projekty miękkie (festyny, festiwale etc.). Z taką propozycją wystąpiła przewodnicząca Rady Miasta Katowice Krystyna Siejna z Forum Samorządowego, niegdyś wiceprezydent Katowic.

80 procent z 20 mln zł miałoby zostać wydane na projekty twarde (inwestycje w infrastrukturę), a 20 procent na projekty miękkie. Chodzi o kwotę 4 mln zł.

Reklama

Siejna stwierdziła, w takcie komisji, że są w Katowicach dzielnice, które patrzą na: „niedostatki, ubytki w swojej dzielnicy i remontują chodniki czy parkingi”. To według niej dobrze spożytkowane pieniądze na projekty twarde. Zdaniem przewodniczącej są też dzielnice, które wolą „igrzyska”, czyli wydawanie pieniędzy na projekty miękkie.

Prezydent chce rozmawiać

Prezydent Katowic Marcin Krupa w piśmie skierowanym do radnych z Komisji Budżetowej stwierdził, że proponowana zmiana regulaminu BO zostanie włączona do raportu ewaluacyjnego wraz z wszystkimi innymi propozycjami zmian procedury i regulaminu Budżetu Obywatelskiego.

– Jednocześnie uważam, że ze względu na znaczący charakter proponowanej zmiany – w aspekcie samej idei budżetu obywatelskiego, wymaga ona dogłębnej analizy i dyskusji, w którą chciał bym Panią Przewodniczącą włączyć – podkreślił Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Wprowadzeniu ograniczającego zapisu do Budżetu Obywatelskiego jest przeciwny radny Marek Nowara z Ruchu Autonomii Ślaska.

– Uważam, że absolutnie nie powinniśmy ingerować w to, jakie projekty mieszkańcy zgłaszają, czy to miękkie czy twarde. Mieszkańcy najlepiej wiedzą jakie mają potrzeby w dzielnicach. Jeżeli jest taka wola mieszkańców i zgłaszają projekty tzw. miękkie, czyli projekty kulturalne, edukacyjne, sportowe, jest to sygnał, że w tej dzielnicy brakuje tego typu wydarzeń. Jakakolwiek ingerencja w Budżet Obywatelski w tym charakterze jest moim zdaniem zbędna, jest antyobywatelska – powiedział Marek Nowara. – Być może niektórym radny nie podoba się to, że mieszkańcy bez namaszczenia mówiąc w cudzysłowie, urzędu czy radnych, potrafią sami zorganizować sobie wydarzenia w dzielnicach. Sami zgłosić pomysł, wymyślić go na początku i przegłosować. Potem wspólnie spędzać wolny czas w gronie sąsiedzkim. Być może komuś to przeszkadza – dodał.

1 Komentarz

  1. Przypominam że te 20mln to tylko 1% z 2mld rocznego dochodu Katowic. De facto ten jeden procent to rzucony ochłap, który i ten zaczyna być ograniczany. pozoranctwo i żenada. Ten budżet byłby faktycznie obywatelski gdyby proporcja o jego decydowaniu była odwrotna .To tak jakby ktoś dał ci możliwość zakupu 100 samochodów , ale jakich marek i kolorów one będą i do kogo trafią to możesz sobie zadecydować tylko o jednym ze stu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
26 − 13 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.