150 zł za trzy minuty parkowania na osiedlu Paderewskiego. Blokada na koło, małe dziecko na rękach i kilka godzin stresu

Artur Maciaszczyk

Chwila na parkingu w Katowicach może być bardzo kosztowna. Blokada na koło i 150 zł opłaty parkingowej. Można też kredytować, ale wtedy zapłacimy 200 zł. Przekonało się o tym młode małżeństwo z małym dzieckiem, przekonał się też profesor Uniwersytetu Ekonomicznego. Przez kilka godzin próbowali uwolnić swoje pojazdy, wezwano policję, ale Park Partner, firma zajmująca się pobieraniem opłat parkingowych, była nieugięta i niewzruszona. – Mamy kilkaset spraw wygranych w sądzie – mówi nam przedstawiciel Park Partner, a profesor Uniwersytetu Ekonomicznego mówi, że kredytowanie opłaty parkingowej to po prostu „lichwa”.

We wtorek chwilę po godzinie 10.00 na parking przy ulicy Sowińskiego 46 wjechał Bartosz Kuc wraz z żoną i 2-letnią córką.  – Poszedłem przeczytać regulamin – opowiada, zanim wrócił do samochodu blokada już była założona. – Wjechaliśmy tylko na momencik, chciałam dziecko przebrać – zaznaczała parkingowemu Dorota Kuc. Nic to nie pomogło, blokada została założona.

Reklama

– Pan przyjechał sam, poszedł do PZU – powiedział nam pracownik firmy Park Partner, który nadzoruje parking na Sowińskiego. – Po wykonaniu przez kierowcę telefonu, przyszła pani z dzieckiem i zaczęli w ten sposób kombinować – wyjaśniał pracownik Park Partner, który wcale nie musiał widzieć na tyłach dużego Vana przewijającej dziecko kobiety.

Samochód z blokadą na kole / fot. InfoKatowice.pl

Koło zablokowano także prof. Jackowi Szołtyskowi z Uniwersytetu Śląskiego. Ten zaparkował samochód na pół godziny i udał się do lekarza.

– Dziesięć miejsc było wolnych, plus dwa dla niepełnosprawnych – zaznacza profesor. – Ludzie nie zatrzymują się tutaj, żeby zrobić jakieś zakupy czy inne rzeczy. Tutaj nie ma żadnych sklepów. Zatrzymują się, żeby załatwić jakieś sprawy urzędowe – dodaje. Niedaleko parkingu jest sąd, banki, PZU i przychodnia – to właśnie był problem dla mieszkańców osiedla.

– Często nie było gdzie tutaj stanąć – powiedziała nam jedna z mieszkanek. – Ludzie głosowali i przeszło takie rozwiązanie – dodaje. Jakie? Oddanie parkingu prywatnej firmie.

Park Partner z pełną władzą

Wezwana na miejsce policja nic nie pomogła. Problem jest im znany, bo podobnych wezwań jest bardzo dużo, choć policjant zaznaczył, że gdyby działalność firmy pobierającej opłaty była nielegalna, to ta już by nie działała.

2 lata temu Spółdzielnia Mieszkaniowa im. J. Paderewskiego w Katowicach nawiązała współpracę z firmą Park Partner, która zapewnia miejsca parkingowe lokatorom.

– Zleciliśmy firmie Park Partner nadzorowanie parkowania na naszych terenach – powiedziała nam Lida Grodowska, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej im. I. J. Paderewskiego w Katowicach. – Idea była taka, żeby zapewnić naszym mieszkańcom w każdej chwili wolne miejsca do parkowania – dodała. Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, byli w większości za takim działaniem.

Wiceprezes zaznaczyła, że Spółdzielnia nie zarabia na złapanych na parkowaniu. Całość zysków otrzymuje Park Partner. Firma za to bierze na siebie całe koszty i ryzyka poboru opłat. Co za tym idzie, kto zostanie złapany, na negocjacje raczej nie może liczyć, bo taki człowiek to czysty zysk. Firma jest zaprawiona w bojach, również tych sądowych, nie tylko w Katowicach, ale i w Gliwicach czy Dąbrowie Górniczej.

– Mamy kilkaset spraw wygranych w sądzie – powiedział nam Jarosław Świderek, prokurent Park Partner.  – Jeżeli pan zobaczy napis na tablicy płatne miejsca parkingowe i opłata 150 zł, to regulaminu nie musi pan czytać. Regulamin jest tylko dodatkiem – dodaje.

Natomiast pracownik firmy, który pilnuje, żeby tylko mieszkańcy parkowali na Sowińskiego ,w rozmowie z nami zaznaczył, że w momencie, w którym widzimy tablicę z długim regulaminem, to po prostu lepiej nie wjeżdżać.

Zarówno państwo Bartosz i Dorota Kuc, jak i prof. Jacek Szołtysek zapowiedzieli kroki prawne przeciwko firmie Park Partner. Żeby wyjechać ostatecznie musieli zapłacić firmie po 150 zł opłaty parkingowej. Profesor Szołtysek kredytowanie opłaty określił mianem „lichwy”.

53 KOMENTARZE

  1. Ludzie! Jest regulamin i kropka! TEREN PRYWATNY! NAUCZCIE SIĘ SZANOWAĆ WŁASNOŚĆ PRYWATNĄ A NIE “DZIECKO NA RĘKACH” ALBO “DO LEKARZA”. To nie zezwala Wam wjeżdżać gdzie chcecie!

    • Czekam aż wprowadzą takie coś na centrum. Przyjedziesz do UM czy innej instytucji i wrócisz do auta a tam blokada i kwota do zapłaty wyciągnięta z księżyca.

    • Tylko kwestia czasu jak wszystkie ulice będą prywatne i za przejechanie ulicy – 150 zł. za przejscie pieszo 50 zł. I każda ulica ma innego własciciela i za każdą trzeba płacić odrębnie.

    • Nie kozacz człowieku bo ciebie może coś takiego spotkać jak będziesz musiał stanąć gdzieś na chwile i ktoś ci powie ze masz zapłacić 150 zł . To złodziejstwo i banda. Bardzo dużo spraw jest wygranych przez ludzi pokrzywdzonych. Policja tez ma dość tego osiedla i tej firmy

      • Jest dokładnie odwrotnie. Wcześniej mieszkańcy, którzy nie mieli miejsc wzywali policję. Obecnie już bardzo niewiele osób nieuprawnionych tam parkuje. Od czasu do czasu zdarzają się osoby, które myślą, że są “świętymi” krowami albo właśnie małego dziecka używają jako karty przetargowej dla łamania prawa. Regulamin jest jasny, znak jest bardzo czytelny, że tylko dla mieszkańców. Gdyby działalność firmy była nielegalna, nie działałyby już drugi rok. Inne spółdzielnie powinny brać przykład z tego, bo ludzie płacą w czynszu niemało, a sponsorują utrzymanie miejsc parkingowych dla prywatnych biznesów. Skoro obok jest np. PZU, to dlaczego nie ma wystarczającego parkingu dla klientów? To jest dobre pytanie, a nie sugerowanie, że profesor ma wyższe prawa i może parkować gdzie chce…

      • Sama tu mieszkam i nie musieli akurat w to miejsce wjeżdżać. Podjechaliby kawałek dalej i by był spokój. Przed wjazdem pisze, że to parking dla mieszkańców, a to dlatego, ze gdy nie kiedy trzeba było jeździć i szukać miejsca żeby zaparkować bo ktoś na “tylko dwie minutki do bankomatu”. Nie całą minutę jazdę dalej jest praktiker to przebrać dziecko tam chyba mogli? Postawcie się wszyscy w sytuacji mieszkańców gdy wracacie do domu i nie macie gdzie zaparkować.

    • Bardzo mnie ciekawi gdzie parkują kierowcy tych zamkniętych osiedli wyjeżdżając ze swoich bunkrów? Na innych nie zamkniętych osiedlach? Może ci cwaniacy powinni mieć obowiązkowe nalepki że korzystają z zamkniętych parkingów? I wtedy my tym gnojkom odpłacimy z nawiązką.

  2. Zarządcy osiedla dostali kasę od firmy Park Partner a teraz się wypierają, że nic z tego nie mają. Czyste złodziejstwo 🙂 zamiast dać to pod zarząd MZUiM który zbierałby opłaty i auta nie stałyby 24/7 to dali złodziejom którzy jeżdżą po osiedlu starym złomem i tylko wyczekują okazji.

    • prezes zarządu katowickiej SM Paderewskiego – Elżbieta Zadróż pochodzi z sosnowca, również firma Park Partner ma siedzibę w sosnowcu- przypadek? ludziska z paderewy nie potraficie się ogarnąć wybrać zarządu z Katowic albo chociażby ze śląska?

  3. Regulamin regulaminem, jednak stawki mandatów w tym kraju są po prostu chore! Za 3 minuty parkowania aż 150 lub czasem nawet 200 zł, a za pędzenie na złamanie karku przez teren zabudowany czy wyprzedzanie na przejściu przed nosem przechodzących ludzi – tylko 500 zł! Twórca taryfikatora mandatów powinien się zdrowo puknąć w czoło!

      • Będacą nieadekwatna do realiów. Skoro UM pobiera opłatę 2 zł za godzine. Swojego czasu działał cwaniak na Moniuszki który wykupił kawałek gruntu i kasował 2000 zł za postój. Niejeden mieszkaniec paderewy się naciął i wtedy jakoś nie popierali pomysłu.

    • Nieprawda. Radzę doczytać w internecie. Były już wyroki sądu w tej sprawie. Oczywiście niektórzy to cwaniacy i myślą, że mogą parkować gdzie chcą, ale jak to mówią – przyszła kryska na matyska 🙂

  4. Mialam przyjemnosc dostac tam blokade. Zeruja na chwili nie uwagi. Straszne to jest ze jest to zgodne z prawem aby prywatna firma pobierala takie oplaty! Na miejscu sa w kilka minut. Trzeba zwracac uwage na to co tam pisze i nie dawac im zarabiac!!!

  5. Na osiedlu Tysiąclecia też kilka lat temu byli i lokatorzy byli zadowoleni do czasu aż kilku odwiedzających (znajomych czy rodzina) musiała zapłacić za parkowanie bo lokator nie zniósł na czas znaczka dla gości to się podniosła wrzawa i Piast zrezygnował z “usług” tych zdzierców

  6. setki wygranych spraw ??? buhaha, fajna ściema, z tego co się orientuję, a wiem o czym piszę – mają kilkanaście przegranych spraw, a tylko kilkanaście bo ludzie zamiast podawać ich do sądu wolą dla świętego spokoju zapłacić 150 zł i tak oto proceder dalej trwa…

    • Tez się orientowałam i spraw wygranych dużo jest ale pokrzywdzonych a nie tej firmy. Do tego nielegalnie zakładają blokadę na koło. Nie maja prawa. Można ich pozwać o przetrzymywanie na sile kilka godziny. Jak zapłacą kilka razy taka grzywnę to się naucza oszuści wyłudzacze

  7. haha nie dość, że Janusze parkowania to jeszcze analfabeci. Mnie też wkur** jełopy, którzy parkują gdzie popadnie zastawiają wyjazdy, a później bełkoczą, że byli tylko na chwilkę.

    • ps
      Ja tam widzę tablicę jak byk – UWAGA! TEREN PRYWATNY, ale analfabeta wjedzie, a później bełkocze od rzeczy. Profesorek też jest dobry z “logiki” – tak, są tam wolne miejsca, bo właśnie jest ta tablica i kasują za parkowanie. Gdyby nie to to cały ten placyk byłby obe***ny autami, które przyjechały tylko na 3 minutki!

  8. szkoda,że zarówno pan “profesor UE” jak i młode małżeństwo z małym dzieckiem nie potrafią czytać ze zrozumieniem tablic z regulaminem parkowania.Stoi ich na osiedlu dużo.Nieco ponad 100 m dalej znajduje się parking strzeżony tylko tam trzeba zapłacić 5 zł/godz. Ciekawy jestem czy pan “profesor UE” lub młode małżeństwo pozwoliliby zaparkować mi na terenie będącym ich własnością. Jestem pewny,że pogoniliby mnie bardzo szybko.Mandatu nie zapłaciłbym ale karoseria mogłaby być w majestacie prawa naruszona. Prawo jest prawem.Tyle i tylko tyle

  9. Dla mnie to bzdurne, jakoś trudno mi uwierzyć, że w czasie kiedy najwiecej ludzi zalatwia sprawy w pobliskich instytucjach, mieszkańcy Paderewy nie mają gdzie parkować, bo w większości wlasciciele aut sa w pracy. Poza tym, bedzie tak, jak pisze dorotaP. Zna kilka osób, które zapaciły za kawę u znajomych. Chore…
    Pomijam, że niezgodne z prawem…
    http://maszprawo.org.pl/2015/12/nielegalne-blokady-kola/
    wiec nie wiem na jakiej podstawie mafijny park partner działa. Pewnie dlatego, że ludzie wolą zapłacić niż walczyć o swoje prawa.

    • “zapaciły za kawę u znajomych. Chore…”
      wystarczylo pojsc z karteczką gościa do pana z park partner i grzecznie by zdjął blokadę. Proste.

      ja jako mieszkaniec osiedla jestem przezadowolony, że w końcu jestem w stanie zaparkować pod własnym blokiem. Wcześniej w godzinach pracy banków/przychodni i innych okolicznych instytucji było to niewykonalne. Sami chętni na zaparkowanie “na 5 minut”.

        • Z całego serca życzę Ci, że jak bedzięsz miał do załatwienia ważną sprawę nie na swoim osiedlu to walną Ci mandatem 3 krotnie większym za te twoje brak zrozumienia . A dwa po co kupować mieszkanie na Paderewie wiedząc że jest to rozbudowana okolica z wieloma placówkami ? Trzeba przemyśleć plusy i minusy bo Ci “inni” ludzi też muszą gdzieś zaparkować pojazd . Trochę zrozumienia

    • Szanowna Pani, czy bierze Pani pod uwagę, że nie wszyscy mieszkańcy pracują 9-17? Zapraszam tutaj w ciągu dnia, życzę powodzenia w zaparkowaniu pod swoim blokiem.

    • Tu nie tylko chodzi o dostępność parkingu dla mieszkańców, ale też o to, że przy tej dziennej ilości petentów jest duża szansa, że któryś zarysuje Ci gablote. Na moim osiedlu zdarzyło się tak właśnie parę razy, czasem petenci pobliskiego dentysty mieli czelność mieć pretensje, że samochody ciasno poparkowane. Do czasu aż zastosowano szlabany (zakaz wjazdu był zawsze). Tak więc trochę więcej zrozumienia, szczególnie u tych którzy normalnie parkują na swoich posesjach czy garażach.

  10. To jest nienormaln czyli ktos nie mieszkajacy na paderewie a zmuszony cos zalatwic ma placic 150 postojowego przeciez to jest lichwa.Zeby jeszcze osiedle paderewskiego bylo czums nadzwyczajnym syf i mogila moze lepiej za tosie wziasc

  11. Idąc tropem prywatności , jak spółdzielnia mieszkaniowa każe płacić za prywatny parking to tak samo powinna płacić odszkodowania tym którym bezprawnie zablokowała prywatne samochody.

  12. Jak ktos ma czas, moze zaczekac do 17-18 az skoncza prace panowie parkingowi.
    Wtedy blokada zostaje sciagnieta przez nich.

  13. Ale że co, czemu on tak podkreśla że był z dzieckiem, co to za linia obrony? On chciał tylko przebrać dziecko – kogo to ma niby obchodzić? Jak masz dziecko to ci wszystko wolno?

  14. RODACY CZY WY TAK MACIE NASRANE W GLOWACH CZY TYLKO UDAJECIE ? A MOWA DO TYCH CO PISZA DOBRZE IM TAK DZIECKO TO NIE OBRONA … POWALILO DO KONCA ? 150 zł za parking ? Dobre ale są sposoby na otwarcie blokady i nic wam nie zrobią narzędzia wziąć i nie ma problemu blokadę zostawić i pojechali ludzie znaleźli dobry interes na wyłudzanie kasy ! A ile już znajomi wasi zapłaciło za wjazd na ten anty parking ? JADAC TAM ZABIERZCIE ZE SOBA NARZEDZIA A KOLEGA WYZEJ WSTAWIL INTERESUJACY FILMIK JAK TO ZROBIC 😀

    • aha, zabierzcie narzędzia i rozwalajcie te blokady…dalej parkujac na miejscach dla mieszkancow. Kolo czy ty siebie slyszysz, kto tu ma nasrane w bani? Bo widze interesuje Ciebie ( i nie tylko Ciebie ) fakt że to nie policja czy straż te blokady zakłada a prywatna firma. Czyli odstawiamy na bok temat główny i robimy gównoburze 😉

  15. Cywilizowany sposób to byłby gdyby tam stał jakiś tzw. cieć (bez obrazy – piszę tak żeby było prościej) i ostrzegał że to teren prywatny i że można zaparkować za 150 zł. A tak to wygląda jak wnyki w lesie – przecież sarenka czy zając też chyba ślepe nie są i po co w te druty lezą? Zanim mi zdjęli to im troszkę uszkodziłem zamek w tej blokadzie – tyle mojego… :/

  16. Ja tylko czekam aż mi taka firma gdzieś założy taką blokadę. Na Paderewie temat znam bo często tam bywam, ale tablicę można przeoczyć a byle gdzie to działa. W takiej sytuacji biorę auto na lewarek wsadzam zapasówkę na piastę a koło z blokadą do bagażnika. W domu przerobię zamek albo zrobię jakąś zapadkę, żeby dało się tylko zamknąć. Specjalnie pofatyguję się z powrotem w miejsce założenia blokady, znajdę samochód w którym siedzi ta banda złodziei i tak sfabrykowaną blokadę zatrzasnę im wesoło na koło. Będzie 1:1.

  17. Mnie założyli ta blokade ponad rok temu ul. Rybnickiej. Oczywiście nie zauważyłem regulaminu i poszedłem do szpitala na Reymonta na kontrole – jestem po przeszcezpie szpiku. Oczywiście po powrocie była blokada. Mówiłem mu, że jestem niepełnosprawny i mam karte inwalidzka. Nic nie pomogło. Wział kase do kieszeni nie wydajać żadnego paragonu. Zgłosiłem sprawe do Rzecznika Praw Obywatelskich i do Urzędu Skarbowego. Niestety widać, że od tego czasu nic się nie zmieniło. Zamiast postawić jakąś bramę to wola chować się w krzakach. Przykre

  18. Skandal to mało na mnie polował jegomość który siedział w samochodzie kiedy wyszedłem od razu założył blokadę ,na moje pytanie co robisz odpowiedział mamy cie i wystawił mandat ,byłem zapytać w Katowickim biurze ochrony konsumenta ,ale ci zachowali się tak jakby byli w jednym układzie ,jeśli autorzy reportażu oddają sprawę do sądu to ja bardzo chętnie se do nich przyłączyć

  19. 1.Parking jest dla mieszkańców, obcy płacą 150 zeta. Nie muszą tam parkować i płacić.Nikt ich nie zmusza do tego.
    2.Czy jest to profesor czy docent, para z dzieckiem czy bliźniakami nie ma żadnego znaczenia. Prawo jest prawem na terenie prywatnym.
    3.To typowo polskie. Polaczki są znani z kombinowania, niestety.

  20. Nie mają prawa zakładać blokady, Straż Miejska lub Policja w naszym kraju.
    Jeśli spółdzielnia wynajęła ochronę to niech postawią sobie człowieka i niech pilnuje a nie od razu zakładać blokady, on jest od tego aby nie dopuścić do wiazdu na teren, a nie czekac aż ktos wjedzie i wyłudzić kasę!!!
    Trzeba będzie wozić w bagażniku szlifierkę kątąwą akumulatorową i po kłopocie, a oni niech się sądzą;)

  21. Za to podziękujcie wszystkim korpo-szczurą, którzy zrobili sobie z osiedla Paderewskiego i z doliny 3 stawów parking przesiadkowy. Następnym razem zapraszam na parking Lidla.

  22. Nie dość, że pod znakiem jest napisane, że parking tylko dla mieszkańców, to jeszcze jest to samo wymalowane wielkimi jak wół literami na asfalcie. Zakaz parkowania to zakaz, ciekawe jak ci ludzie by się czuli, gdyby im ktoś na podjeździe pod domem zaczął parkować i tłumaczył, że “no bo nie ma gdzie”. Niektórzy mają dziwne podejście, że posiadanie samochodu = prawo do parkowania wszędzie i to jeszcze za darmo.

  23. 15min szukaliśmy miejsca aby zaparkować. Na chwilę tam stanęliśmy aby coś załatwić u okulisty z dziećmi. Bandziory zakładają blokadę i biorą 150zł bez paragonu.

  24. Na kursie Prawa Jazdy uczono mnie że obowiązują mnie zasady ruchu drogowego. Jadę publiczną drogą i po obu stronach są parkingi ogólno dostępne. Wjeżdzam po koleji i nie zajduję miejsca. Wjeżdzam w kolejny, nie ma zakazu ruchu, w głębi widzę inne znaki (mogę myśleć że jestem ciągle na drodze publicznej). Tablica z informacją (sprawdziłem później) że to parking prywatny,
    ustawiono równolegle do kierunku jazdy. Wszystko jest zrobione tak aby “złapać” jelenia. Celem działania tej firmy nie jest zapewnienie miejsc parkingowych dla mieszkańców osiedla, lecz wyłudzanie pieniędzy.
    Jeśli by zastosowano szlabany + piloty dla mieszkańców, zabezpieczono by miejsca parkingowe dla mieszkańców, nie stwarzając opisanych problemów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
11 + 25 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.