DTŚ / Rondo / fot. Erdem Yildiz

Dlaczego warto wybrać się do Katowic? Wolontariusze Stowarzyszenie Aktywności Obywatelskiej „Bona Fides” przez okres 12 miesięcy odwiedzali Centra Informacji Turystycznej w różnych miastach na terenie całego regionu. Tam pytali m.in. o Katowice i to co warto zwiedzić lub zobaczyć w mieście. Pytali też dlaczego nie warto wybrać się do Katowic. Odpowiedzi, które padały mogą zdziwić – m.in. polecono gościom z zagranicy odwiedzenie katowickich „zamków”, padło też stwierdzenie, że w Katowicach można jedynie zrobić zakupy. Wygląda na to, że pomimo milionów wydawanych rocznie na promocję Katowic, ta w regionie chyba nie ma się najlepiej. 

Cztery wolontariuszki „Bona Fides” z Francji, Armenii i Białorusi odwiedziły w sumie 16 biur informacji turystycznej w takich miastach jak Katowice, Częstochowa, Sosnowiec, Piekary Śląskie, Ogrodzieniec czy Wisła. Wszędzie pytały m.in. o Katowice i to co warto, a czego nie warto zobaczyć w mieście. Rozmowy przeprowadzały w języku angielskim, który też okazywał się barierą dla niektórych. Oczywiście Centrum Informacji Turystycznej w Katowicach wypadło znakomicie, choć ogólnie bywało ciężko z uzyskaniem informacji na temat stolicy tworzącej się metropolii.

– W Centrum Informacji Turystycznej w Wiśle nasze wolontariuszki usłyszały, że Katowice to dobre miasto jedynie kiedy chcemy się udać na zakupy. W Bielsku-Białej usłyszały natomiast, że warto zobaczyć inne bardziej interesujące miasta, a w przypadku kilku dni wolnych można też odwiedzić Katowice – mówi Anna Staniek koordynatorka wolontariuszy w „Bona Fides”.

Niechlubnie wypadł Sosnowiec.  – Tam powiedzieli naszym wolontariuszom, że po prostu lepiej zapytać w Centrum Informacji Turystycznej w Katowicach – stwierdza Anna Staniek z Bona Fides. W Centrum Informacji Turystyczno-Kulturalnej w Żywcu odesłano wolontariuszki do przewodnika po regionie, natomiast Raciborskie Centrum Informacji poleciło przyjezdnym odwiedzenie wszystkich „zamków” i muzeów w mieście. Pracownicy dopytywani o szczegóły odpowiadali tylko „I don’t know”.

Były też pozytywne rekomendacje odnośnie Katowic.

– W Pszczynie dowiedziałyśmy się, że Katowice to miasto, które warto zobaczyć. Zwłaszcza polecono nam Muzeum Śląskie i Spodek – mówi Irina Yaroshuk wolontariuszka Bona Fides. Podobnie sytuacja wyglądała w Częstochowie, tam wolontariuszki otrzymały również mapę Katowic z atrakcjami turystycznymi. W Szczyrku pracownicy Centrum Informacji Turystycznej zaplanowali nawet gościom z zagranicy trasę zwiedzania Katowic.

– Nasze badanie pokazało, że Katowice stawiając na promocję ogólnopolską, czy nawet międzynarodową, wiele jeszcze do zrobienia mają w przypadku promocji w samym regionie – komentuje Grzegorz Wójkowski prezes Bona Fides. – Stwierdzenie, że w Katowicach warto zobaczyć Spodek i Muzeum Śląskie trudno jest traktować jako rzeczową odpowiedź, skoro to wydają się dwa najbardziej oczywiste do zwiedzania obiekty w mieście. Trzeba jednak pamiętać, że Katowice nie zaczynają się na Strefie Kultury i tam też się nie kończą – dodaje.

2 KOMENTARZE

  1. Tak jest kiedy najważniejszy jest interes urzędników i kolegów. Zamiast fachowców zatrudnia się tak zwanych szwagrów i gimbusy z aparatami. Bo taniej i bardziej bezmyślnie, albo drożej i do kieszeni tych samych firm. Zobaczcie wyniki dotacji UM z I edycji konkursu na działania kulturalne. Same pierdoły. Dofinansowania występów parafialnych to już szczyt. Rok w rok bezsensowne imprezy wydawane po nic! Kiedyś ROK wydał najdroższą płytę z pdfem w Polsce. Produkcja lądowała na kilogramy w śmietnikach bo rozdawano ją na imprezach kulturalnych miasta, a że była marna to nikogo nie interesowała. Kosztowała fortunę, nie reklamowała niczego, ale była wzorcowa bo w 100 procentach spełniła oczekiwania urzędników i założenia projektu. Dodatkowo rozdano 100 procent więc był sukces. Myślicie, że coś się zmieni? Nie, bo najpierw trzeba usunąć bezmyślną bandę rządzącą katowicką kulturą od koryta, a na to nie ma co liczyć! Za dobry mają interes w tym co robią.

  2. Niestey ale mało kto mówi o dzielnicach Katowickich a jest na nich co zwiedzać ale są też miejsca o które nikt niedba dla przykładu w Giszowcu jest Willa Brachta o której nikt niewie jak pytam znajomych to kazdy mówi tak Giszowiec ma swoją historię ale o Willi nikt nic niewie już niewspomnę o bunkrze za Willą który powinien zostać wyremontowany i udostępniony do zwiedzania tak to już jest lepiej 4 galerię wybudować niż zadbać o swoją historię

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
23 − 19 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.