Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach / Fot. Artur Maciaszczyk
Reklama

Policjanci ustalili, kto wywołał fałszywy alarm bombowy w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. Głupi żart 40-letniego mężczyzny może go sporo kosztować i nie chodzi tutaj tylko o pokrycie kosztów akcji służb. Mężczyzna może trafić nawet na 8 lat za kratki.

– 40-latek zadzwonił na numer alarmowy Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego i powiedział, że „wysadzi” budynek – wyjaśnia Aneta Orman z katowickiej policji. Kilka godzin później został zatrzymany.

Fałszywego alarmu dokonał mieszkaniec Dąbrowy Górniczej, który już usłyszał zarzuty. Obecnie prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny.

Alarm bombowy postawił na nogi wszystkie służby. Gmach Urzędu Wojewódzkiego był sprawdzany m.in. przez pirotechników.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.