Posiedzenie Komisji Polityki Społecznej / fot. InfoKatowice.pl

Możliwy brak kontraktu i zbyt krótki czas na inwestycje. To zagrożenie jakie niosą prace nad planem naprawczym dla Szpitala Murcki. Plan ma być gotowy pod koniec września, a w październiku ma nastąpić kontraktowanie z Narodowym Funduszem Zdrowia.  Władze szpitala mogą po prostu nie zdążyć z odpowiednim przygotowaniem do kontraktowania. Następną szansę mogą mieć dopiero za 6 lat. Radni zawnioskowali do prezydenta Katowic o szybsze przygotowanie programu naprawczego, a ze strony Murcek płynie donośny głos: „Bierzcie się do roboty, bo wywieziemy Was na taczkach”.

Na posiedzeniu  Komisji Polityki Społecznej Rady Miasta Katowice wrócił temat Szpitala Murcki i objawił się możliwy duży problem. Chodzi o brak kontraktu dla szpitala, który ma w ciągu 6 miesięcy przygotować plan naprawczy. To termin jak poinformowali urzędnicy, który ustalił prezydent Katowic, w pełni świadom, że zbliża się kontraktowanie z NFZ. Dokument ma być gotowy we wrześniu, a w październiku rusza kontraktowanie dla szpitali.

– Czy ta data jest przemyślana – pytała radna Małgorzata Smoleń, która na co dzień pracuje w służbie zdrowia. – Miesiąc czasu, czy to jest czas, w którym zdążycie dokonać wszelkich inwestycji – dopytywała. To oczywiście było pytanie retoryczne, bo szans na jakiekolwiek działanie w tak krótkim czasie nie ma. Radna zaznaczyła, że dokument nad którym pracują w Szpitalu Murcki to trzydzieści kilka stron i powinien być gotowy w miesiąc lub dwa. Sam szpital potrzebuje inwestycji na poziomie od 40 do nawet 100 mln złotych, żeby nie generował strat.

– Przeprowadzenie inwestycji w tak dużym rozmiarze, nie będzie możliwe, w tak krótkim czasie – odpowiedziała naczelnik Wydziału Zdrowia i Nadzoru Właścicielskiego Mirosława Stachura-Jeleń.

– Jak się moi drodzy nie zakontraktujecie, to pytam, kto za to poniesie odpowiedzialność – grzmiała Małgorzata Smoleń. – Jeśli państwo się nie zakontraktujecie 1 października, to 6 lat znowu będziemy udawać, że szpital funkcjonuje – mówiła radna.

Krzysztof Zaczek prezes Szpitala Murcki zaznaczył, że trwają prace nad programem naprawczym i że w walce o lepszy kontrakt z NFZ-etem, blokują jednostkę inwestycje.

– To jest kwestia przetargów jeżeli zaszłaby taka potrzeba i przede wszystkim kwestia substancji budowlanej – stwierdził. Po prostu szpitalowi fizycznie brakuje miejsca.

Plan potrzebny szybciej

Pojawił się wniosek o przyśpieszenie stworzenia planu naprawczego. W końcu czas goni. – Jesteście w stanie przygotować plan naprawczy do maja? – dopytywała radna Patrycja Grolik z klubu PiS.

– Z mojego punktu widzenia jest to możliwe – odpowiedział Krzysztof Zaczek prezes Szpitala Murcki.

Waldemar Bojarun wiceprezydent Katowic, który pojawił się na komisji zaznaczył, że miasto bierze pod uwagę ramy czasowe, które nakreśla kontraktowanie z NFZ-etem. Wcześniej prezydent Katowic podkreślał, że głównym źródłem finansowania dla Szpitala Murcki będzie kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Radni przegłosowali wniosek o przyśpieszenie prac nad programem naprawczym. Chcą, aby był gotowy w maju. Tymczasem na Facebooku odezwała się społeczność profilu Nasze Murcki z dobitnym apelem do części radnych: „Bierzcie się do roboty, bo wywieziemy Was na taczkach!”.

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
7 + 17 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.