Sesja Rady Miasta Katowice / fot. Erdem Yildiz

Na dzisiejszej sesji Rady Miasta Katowice rajcy przyjęli budżet miasta na 2017 rok. To ważny i stresujący moment dla prezydenta miasta Marcina Krupy, co tłumaczy jego zagubienie w trakcie czytania z kartki. Swoje zdanie na temat budżetu miasta wygłosili przedstawiciele wszystkich klubów w katowickiej radzie. – To budżet, w którym doraźny interes deweloperów jest stawiany wyżej, niż komfort życia i dobro mieszkańców – grzmiał radny RAŚ.  Opozycja nie zostawiła suchej nitki na uchwalanym dokumencie, a korzystając z okazji wyciągnęli rządzącym w mieście tegoroczne wpadki.

W sumie w pracach nad budżetem miasta rozpatrzono ponad 570 wniosków dotyczących inwestycji, z czego 181 zostało odrzucone z powodu braków finansowych i przeszkód prawnych – jak np. brak własności gruntów pod inwestycje.

Dochody budżetu na 2017 rok to ponad 1,8 mld zł, wydatki to niespełna 2 mld złotych. Deficyt określono na 146 mln złotych – zostanie pokryty w ponad 66 procentach z pieniędzy, które zostały miastu, resztę pokryją pieniądze z kredytu udzielonego przez Europejski Bank Inwestycyjny. Przyszłoroczny dług oszacowano na 49,6 mln złotych.

Na spłatę kredytów i pożyczek miasto Katowice wyda 44 mln złotych.  Największe wydatki to oświata i edukacja – ponad 500 mln złotych. Katowice natomiast na inwestycje wydadzą w 2017 roku 426 mln złotych. Miasto planuje pozyskać też ponad 150 mln złotych z funduszy europejskich.

Budżet nie dla wszystkich dobry

Nie wszyscy oceniają katowicki budżet na 2017 rok dobrze. – Ciężar dbałości o dzielnice spoczywa jedynie na Budżecie Obywatelskim – podsumował wydatki inwestycyjne Witold Witkowicz z PO, który zaznaczył, że centrum miasta coraz bardziej kontrastuje z dzielnicami. Zaapelował też do prezydenta Krupy o większy nadzór nad Katowice Miasto Ogrodów, które w tym roku wydało dużo pieniędzy na „szkolenia medialne”. Witkowicz przypomniał również o innym kontrowersyjnym wydatku miasta – chodzi o 1 mln na Międzynarodowy Festiwal Seriali „Serialis”.

– Brakuje wydatków na budownictwo komunalne – stwierdził radny PO, wytykając prezydentowi, że ten czeka na rozwiązania rządowego programu Mieszkanie Plus. Zaznaczył również, że w budżecie na 2017 rok brak jest pieniędzy na szpital w Murckach, którego losy się obecnie ważą, a który potrzebuje inwestycji.

Piotr Pietrasz z PiS natomiast, pochwalił bardzo dobre przygotowanie budżetu na przyszły rok. – Koszt trzech basenów będzie pewnie większy, ale i tak liczę, że będzie mniejszy niż koszt budowy Parku Wodnego – stwierdził. – Liczę, że nie ma również w projekcie pomysłów typu np. inwestowanie w emigrantów ekonomicznych krajów arabskich, a były takie wnioski, czy przejęcie starego dworca – dodał. Pietrasz wyraził nadzieję, że z korzyścią dla mieszkańców zostanie rozwiązany problem szpitala w Murckach.

Pozytywnie do budżetu odniósł się też Maciej Biskupski, który prezentował stanowisko Forum Samorządowego i Marcin Krupa.

– Podział środków został dokonany w sposób racjonalny – powiedział Biskupski. – Prowadzona od wielu lat konsekwentna i racjonalna gospodarka finansowa pozwala na realizację strategicznych projektów inwestycyjnych z wykorzystaniem środków z Unii Europejskiej – dodał.

RAŚ ostro o wydatkach

Negatywnie natomiast ocenił projekt budżetu Marek Nowara radny Ruchu Autonomii Śląska, przypominając swoje słowa z zeszłego roku, że Katowice to miasto dwóch prędkości, które stoi w korku i dusi się smogiem.

– To budżet, w którym doraźny interes deweloperów jest stawiany wyżej, niż komfort życia i dobro mieszkańców – powiedział Marek Nowara radny RAŚ. – W wielu dzielnicach wydatki remontowe nie przekraczają kwoty 500 tys. zł. Tymczasem, jak pamiętamy, Urząd Miasta potrafi na jeden, w zasadzie pozbawiony walorów kulturotwórczych koncert, wydać prawie pół miliona złotych – dodał. Radny zaznaczył, że w niektórych dzielnicach duże wydatki pochłonie budowa dróg do nowych osiedli, a zapomina się o aktualnych mieszkańcach dzielnicy.

Nowara wytknął miastu, że promuje za grube miliony złotych imprezy sportowe, a nie chce wspomóc szpitala w Murckach. – Są jednak w mieście inne spółki, które mogą liczyć na większą przychylność prezydenta – dodał. Chodziło oczywiście o przekazywanie milionów złotych do spółki GKS Gieksa Katowice.

1 Komentarz

  1. Na złożony wniosek o zabranie głosu przez przedstawicieli Szpitala Murcki Sp.z o.o. Pani Przewodnicząca nie zareagowała, nawet nie przeczytała wniosku złożonego przed sesją do przegłosowanie przez Radnych. No cóż rozdział 9 dotyczący trybu załatwiania skarg i wniosków w Regulaminie Rady Miasta uchylony- bardzo sprytnie!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
27 + 8 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.