To nie było coś z czym mają do czynienia na co dzień ale szkolenie było potrzebne – sędziowie kopali w brzuch i wykręcali ręce, podobnie pracownicy sądów, którzy brali udział w kursie samoobrony. Oprócz umiejętności obrony własnej szkolono się także z zakresu pierwszej pomocy.
Kurs samoobrony przyprowadzali funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, uczyli się pracownicy Sądu Rejonowego Katowice-Zachód. W kursie wzięło udział 25 osób, docelowo szkolenie ma przejść 80.
To było ciekawe doświadczenie, w końcu na co dzień pracują w biurach i na salach sądowych. Ciągle z dokumentami, choć praca w sądzie jest wymagająca fizycznie – w końcu stosy akt same się nie przeniosą, a do pełnej cyfryzacji nam jeszcze daleko. Kurs samoobrony, to była okazja to nabycia umiejętności, które mogą się przydać. Kilka lat temu, w jednym z katowickich sądów mężczyzna zaczął dusić jedną z pracownic. Kobiecie udało się wyrwać i wezwać pomoc.
Nie tylko praktyka
Zajęcia miały nie tylko praktyczny ale także teoretyczny charakter. Omówiono sposoby uniknięcia napadu, a także zaprezentowano rodzaje urządzeń obronnych, które powinny się znaleźć w każdej damskiej torebce.
Najwięcej czasu zajęły natomiast zajęcia praktyczne. – Uczestnicy szkolenia mieli szansę nauczyć się chwytów obezwładniających napastnika, jak obronić się przed duszeniem oraz w jaki sposób kopać i uderzać, aby wyjść z opresji bez szwanku – mówi Aneta Orman z katowickiej policji.
Zajęcia podniosły pewność siebie pracowników sądu, miejmy nadzieje, że nowych umiejętności nie będą zmuszeni sprawdzać w praktyce.
Pierwsza pomoc
Pracownicy przeszli również krótki kurs pierwszej pomocy, w trakcie którego uczyli się podstaw udzielani pomocy. Do nauki wykorzystano specjalnego manekina. Oprócz podstaw reanimacji i resuscytacji, uczyli się również jak ułożyć poszkodowanego w tzw. pozycji bezpiecznej – na boku w sposób uniemożliwiający zakrztuszenie się.








































