Przy wypełnionej niemal po same brzegi małej hali Spodka GieKSa pewnie pokonała przedostatni w tabeli Stoczniowiec Gdańsk aż 6:2.
Trójkolorowi przystępowali do meczu ze Stoczniowcem w roli faworyta. Katowiczanie wygrali ostatnie cztery spotkania, a w dodatku niedawno pozyskali nowego sponsora, co na pewno dodało hokeistom skrzydeł. Niestety wiąże się to ze zmianą nazwy klubu, który po raz pierwszy w tym sezonie zagrał pod szyldem Tauron KH GKS Katowice, co raczej nie przypadnie do gustu kibicom.
W pierwszej tercji niespodziewanie stroną dominującą byli goście. Pomimo tego po 20. minutach to GKS schodził z boiska z prowadzeniem. Jedyną bramkę w tej części gry zdobył debiutujący dzisiaj w drużynie Jacka Płachty Kanadyjczyk Dorian Peca.
Druga tercja także zaczęła się od dominacji gdańszczan, która tym razem przyniosła wyrównującą bramkę. Jej strzelcem został Kacper Różycki. Jeśli ktoś jednak myślał, że katowiczanie będą mieli w tym meczu problemy, bardzo się mylił. O pewnym zwycięstwie naszej drużyny zdecydowały piorunujące 33. i 34. min., kiedy strzelili aż trzy bramki. Dzięki temu schodzili do szatni prowadząc aż 4:1.
W trzeciej tercji katowiczanie dołożyli jeszcze dwa trafienia. Przy stanie 6:1 ambitnie grającym gościom udało się zmniejszyć rozmiary porażki i ostatecznie mecz skończył się czterobramkowym zwycięstwem GKS-u.
Tauron KH GKS Katowice – MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk 6:2 (1:0, 3:1, 2:1)
Bramki: Peca (2), Porejs, Bielec, Majoch, Nahunko – Różycki, Kantor
GKS Katowice: Kostur (Grajewski) – Olearczyk, Rąpała, Śliwiński, Majoch, Lorek – Krawczyk, Porejs, Biały, Nahunko, Troszyn – Peca, Barlock, Bielec, Sawicki, Strzyżowski – Łymański, Korzestański, Jaworski, Sikora, Bogdziul.
Stoczniowiec Gdańsk: Kieller (Szczerba) – Kantor, Josepher, Gościński, Steber, Skutchan – Nowak, Lehmann, Marzec, Różycki, Wrycza – Dolny, Wachowski, Pesta, Rompkowski, Szczerbakow oraz Wsół.


































