Dwóch mieszkańców Katowic miało pecha, bo przykuli uwagę policji wtedy, gdy tej uwagi na pewno przykuwać nie chcieli. Kontrola forda na ulicy Le Ronda w Katowicach okazała się owocna. Choć to nie jedyny sukces służb w ostatnich dniach.

Uwagę funkcjonariuszy prewencji zwrócił czarny ford z dolnośląską rejestracją, który poruszał się ulicami Katowic.

Reklama

– Zachowanie osób znajdujących się w środku i wykonany gwałtowny manewr skrętu w jedną z poprzecznych ul. Le Ronda były przyczyną podjęcia kontroli. Podejrzenia potwierdziły się. W bagażniku samochodu policjanci znaleźli 24 foliowe worki oraz reklamówkę foliową zawierające krajankę tytoniową. Nie były one oznaczone polskimi znakami akcyzy. W wyniku sprawdzeń w policyjnych systemach informatycznych stwierdzono, że posiadany przez pasażera telefon komórkowy został zgłoszony jako skradziony w 2015 roku – informuje Aleksandra Nowara rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

W sumie policjanci przejęli ponad 12 kg krajanki tytoniowej. Telefon wróci do właściciela. Dwóch mężczyzn odpowie teraz przed sądem.

To jednak nie jedyny sukces służb w walce z nielegalnym tytoniem. Katowiccy celnicy w trakcie jeden ze swoich akcji w okolicach Cieszyna przejęli aż 11 ton tytoniu o czarnorynkowej wartości 5 mln zł.

– Funkcjonariusze grupy mobilnej zatrzymali do kontroli samochód ciężarowy, należący do firmy przewozowej z Dolnego Śląska. Kierowca oświadczył, że przewozi susz tytoniowy do Niemiec. Towar był zapakowany w ogromne kartony. Celnicy dokładnie obejrzeli przewożony towar. Zauważyli, że zostały usunięte etykiety z informacjami o towarze. Wątpliwości budziły również dokumenty przewozowe i warunki dostawy wewnątrzwspólnotowej. W trakcie kontroli śląscy celnicy ustalili, że zarówno odbiorca jak i nadawca towaru byli już notowani wcześniej, jako sprawcy przemytu na terenie jednego z krajów Unii Europejskiej – informuje Grażyna Kmiecik ze Śląskiej Izby Celnej w Katowicach.

Towar został zatrzymany do sprawy karnoskarbowej. Wcześniej ujawniono 1,4 tony krajanki tytoniowej w jednym z budynków mieszkalnych na terenie powiatu mysłowickiego.

– Za popełniony czyn grozi przepadek nielegalnych wyrobów, wysoka kara grzywny lub kara pozbawienia wolności do 3 lat. O wysokości kary zdecyduje sąd – mówi rzecznik Śląskiej Izby Celnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
17 − 10 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.