GKS Katowice długo męczył się z dobrze ostatnio grającą Pogonią Siedlce. Ostatecznie gospodarze wygrali 1:0 po bramce Pawła Mandrysza.
Pierwsza połowa w wykonaniu GKS-u była zdecydowanie najsłabsza od inaugurujące meczu z Wigrami Suwałki. Pogoń grała presingiem już pod polem karnym przeciwnika, przez co gospodarze mieli często duże trudności z wyjściem z piłką poza swoją połowę. Jeśli już katowiczanom udało przedrzeć się w okolice szesnastki siedlczan, to ich akcje zatrzymywały się na dobrze ustawionych obrońcach. Goście także w tej części gry nie stworzyli żadnej groźnej akcji i na przerwę obie ekipy schodziły przy bezbramkowym remisie.
Drugą połowę walcząca o drugie miejsce w tabeli GieKSa rozpoczęła z większą agresją i na wyniki nie trzeba było długo czekać. W 54. min. Lebedyński świetnie podał w polu karnym do Mandrysza, a ten nie miał trudności ze strzeleniem swojej pierwszej bramki dla Trójkolorowych. Po strzelonej bramce gospodarze mieli jeszcze wiele okazji do podwyższenia wyniku, ale albo zawodziła skuteczność, albo świetnie w bramce gości spisywał się Misztal.
Ostatecznie GKS wygrał czwarty z rzędu mecz przed własną publicznością i awansował na premiowane awansem do ekstraklasy drugie miejsce w tabeli.
GKS Katowice – Pogoń Siedlce 1:0 (0:0)
Bramka: Mandrysz
GKS Katowice: M. Abramowicz, Czerwiński, Kamiński, Garbacik, D. Abramowicz, Foszmańczyk, Zejdler, Kalinkowski, Mandrysz, Goncerz, Lebedyński.
Pogoń Siedlce: Misztal, Lewandowski, Żytko, Jędrych, Chyła, Demianiuk, Makowski, Dybiec, Krawczyk, Tomasiewicz, Gołębiewski.




































