Sztuczna Rawa w Katowicach ciągle jest bardziej traktowana jak rzeka niż jako fontanna, a tym w rzeczywistości jest. Sanepid apeluje, żeby do niej nie wchodzić, kąpiel odradzają też miejscy urzędnicy. Mimo to ciągle widać na Rynku korzystające ze sztucznej rzeki matki z dziećmi. Niestety z katowickich fontann lubią korzystać też bezdomni i wielbiciele nocnego życia. My zapytaliśmy mieszkańców czy wykąpaliby się na Rynku.

Posłuchajcie co powiedzieli InfoKatowice.pl mieszkańcy miasta (2 min. 56s.)

 

Większość mieszkańców, którzy z nami rozmawiali, stanowczo stwierdziła, że kąpiel w sztucznej Rawie odpada. Jedna z naszych rozmówczyń powiedziała nawet, że przez wzgląd na dzieci, które tam się kąpią, nie wpuściłaby nawet swojego psa.

Pojawiły się też głosy za. – Jak są takie upały, to całkiem miło sobie nogi pomoczyć – usłyszeliśmy od jednej z mieszkanek, która nie obawia się o jakość wody. – W basenach jest to samo. W basenach też różne rzeczy ludzie robią – dodała.

My jednie zaznaczamy, że baseny są często i rygorystycznie kontrolowane przez sanepid, fontanny już nie.

– To nie jest obiekt kąpielowy – powiedziała nam Beata Kempa z katowickiego sanepidu. – To jest miejsce, które nie jest nadzorowane, tam może wejść pies, możne ptak się napić, tam może być rozbite szkło, które też stwarza niebezpieczeństwa. Nie wiemy tak naprawdę, co w tej wodzie jest, bo nie jest ona badana tak jak obiekty kąpielowe – dodaje.

1 Komentarz

  1. Zupełnie nie rozumiem, czemu ludzie zabierają dzieci do tego syfu, a nie pójdą na drugą stronę Rynku. gdzie jest fontanna z czyściutką wodą, która cały czas się filtruje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
19 + 8 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.