Reklama

Mieszkańcy chcą naprawy ogrodzenia przy torach kolejowych na ulicy Równoległej w Katowicach, bo jest tam po prostu niebezpiecznie. Ludzie skracają sobie drogę, przechodzą tamtędy również dzieci, któregoś dnia może dojść do tragedii. Katowiczanie zidentyfikowali odpowiednią spółkę PKP, która jest właścicielem obiektu, napisali pismo i jak się okazało to nie PKP Polskie Linie Kolejowe jest właścicielem ogrodzenia. Z PKP PLK, do której wystąpiliśmy o komentarz, skierowano nas do właściciela, czyli PKP S.A., gdzie przygotowywano odpowiedź na nasze pytania, aż w końcu okazało się, że właścicielem jednak nie jest PKP S.A. Ten jest ciągle poszukiwany.

Sprawa feralnego ogrodzenia wzdłuż ul. Równoległej, od wiaduktu kolejowego nad ul. Graniczną, aż do wiaduktu nad ul. Murckowską od dłuższego czasu nie dawała spokoju Tomaszowi Paponiowi, który mieszka w tym rejonie. Część ogrodzenia jest, części brakuje, a gdzie się da mieszkańcy przechodzą sobie przez tory. Skracają drogę między ul. Równoległą a 1 Maja i odwrotnie.

 – W tym ogrodzeniu jest dużo ubytków, które zachęcają do przechodzenia przez torowisko nie tylko dzieci ale też osoby dorosłe, często podpite – mówi nam Tomasz Papoń. – Tam są 4 a nawet 5 torów, na których równolegle może znaleźć się pociąg. Ktoś, kto znajdzie się w środku, może nie mieć gdzie uciekać – dodaje. Ogrodzenie pierwotnie tam było i chroniło przed niebezpiecznymi przeprawami mieszkańców. Systematycznie jest rozkradane przez tzw. złomiarzy, którzy interesują się też mieniem kolei na leżącej nieopodal bocznicy.

Część mieszkańców z tamtego rejonu podpisała się pod petycją do PKP PLK, w której proszą o naprawę ogrodzenia.

– Ogrodzenie jest zniszczone, pokrzywione, posiada liczne ubytki, a w niektórych miejscach wyrwy i braki całych przęseł. Stan taki jest w najwyższym stopniu niebezpieczny, gdyż zagraża wtargnięciu pod nadjeżdżający pociąg licznie zamieszkujących i bawiących się w tym rejonie dzieci, na przykład za wbiegającym na torowisko psem, doprowadzając do katastrofy i tragedii – napisali w petycji do PKP PLK, mieszkańcy Katowic.

Gdy wystąpiliśmy do PKP PLK o komentarz okazało się, że ogrodzenie nie jest ich własnością. – Uprzejmie informuję, że przedmiotowe ogrodzenie nie jest własnością PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Pytania  zostały skierowane do Biura Prasowego PKP S.A – poinformował nas Jacek Karniewski z zespołu prasowego. Niedługo po tym otrzymaliśmy telefon z PKP S.A., że odpowiedzi są przygotowywane. Pracownik spółki musi się jednak udać na miejsce, aby przeprowadzić oględziny terenu. Kilka dni później poinformowano nas, że właściciel ciągle nie jest znany.

– Zarówno PKP S.A., jak i PKP Polskie Linie Kolejowe nie mają wspomnianego ogrodzenia na stanie. Sprawdzamy jeszcze nieruchomości i staramy się ustalić właściciela – dowiedzieliśmy się od Aleksandry Dąbek z Biura Komunikacji i Marketingu PKP S. A.

Co ciekawe, ustalenie do kogo trzeba było wysłać pismo zajęło dużo czasu, teraz ponownie robi to PKP. Mieszkańcy pierwotnie w tej sprawie zwrócili się do Stowarzyszenia Aktywności Obywatelskiej „Bona Fides”.

– Liczba spółek i zarządców oraz ustalenie kto akurat opiekuje się danym odcinkiem, to bardzo skomplikowana sprawa. Uzyskanie informacji do kogo ta petycja miała być skierowana to duże wyzwanie. W trakcie zbierania informacji wykonaliśmy sporo telefonów, aby ustalić komu ją dostarczyć – mówi Wojciech Hyrnaszkiewicz z Bona Fides.  – Najsmutniejsze w tej sprawie jest fakt, że nadal to miejsce nie jest bezpieczne – dodaje.

Na razie nie będzie tam bezpiecznie, bo o ile PKP w końcu ustali właściciela, to PKP PLK do której trafiło pismo mieszkańców – jak się dowiedzieliśmy – odpowie, że to nie jest ich własność. Pismo nie zostanie skierowane do właściwego podmiotu, który na dzień dzisiejszy pozostaje wielką niewiadomą.

Inną sprawą jest rozkradanie majątku PKP przez osoby sprzedające złom. Spółka nie jest w stanie zgłosić sprawy do prokuratury, bo żeby to zrobić trzeba udowodnić, że się jest właścicielem skradzionej rzeczy, a z tym najwyraźniej jest duży problem.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.