GKS Katowice zagrał bardzo słaby mecz i zasłużenie przegrał z Arką Gdynia 0:2. Jeśli ktoś jeszcze myślał o awansie do ekstraklasy, może swoje marzenia odłożyć przynajmniej o kolejny rok.
Przed rozpoczęciem rundy wiosennej GKS tracił do drugiej w tabeli Arki Gdynia 9 pkt. W przerwie zimowej wiele osób związanych z klubem mówiło, że drużyna jeszcze nie złożyła broni i zrobi wszystko, żeby włączyć się do walki o ekstraklasę. Aby tak się stało, katowiczanie musieli wygrać dzisiejsze spotkanie z gdynianami. Niestety goście w każdym elemencie gry byli znacznie lepsi od podopiecznych trenera Jerzego Brzęczka i zasłużenie zgarnęli trzy punkty.
Przewaga Arki była widoczna już od pierwszych minut spotkania. Pierwszy raz blisko zdobycia gola portowcy byli w 13. min., kiedy po strzale głową Mateusza Szwocha świetną interwencją popisał się Mateusz Kuchta. Cztery min. później bramkarz gospodarzy był jednak bez szans. Po dośrodkowania Szwocha z rzutu wolnego futbolówkę w siatce umieścił Marcus Vinicius de Silva. W 36. min. było już 0:2. Strzelcem bramki został Paweł Abbott, który wykorzystał dobre podanie Formelli.
W pierwszej połowie GieKSa nie oddała ani jednego celnego strzału na bramkę rywali. Jedyną szansę na zdobycie gola gospodarze mieli w 26. min., kiedy bramkarz Arki Konrad Jałocha popełnił błąd przy wybijaniu piłki i uderzył w plecy Wołkowicza. Piłka odbita od pomocnika trójkolorowych trafiła jednak jedynie w boczną siatkę.
W drugiej połowie gdynianie skupili się na defensywie i bez problemu zatrzymywali ataki GKS-u, który w ciągu całych 45. min. nie był w stanie stworzyć ani jednej udanej akcji. Ostatecznie pojedynek zakończył się zasłużonym zwycięstwem Arki 2:0, która powiększyła swoją przewagę nad GKS-em do 12. pkt i chyba nawet najwięksi optymiści nie mają już żadnej nadziei na awans w tym sezonie trójkolorowych do ekstraklasy.
GKS Katowice – Arka Gdynia 0:2 (0:2)
Bramki: Marcus Vinicius da Silva, Paweł Abbott
GKS Katowice: Mateusz Kuchta – Alan Czerwiński, Mateusz Kamiński, Oliver Praznovsky, Adrian Frańczak – Sławomir Duda (79′ Povilas Leimonas), Łukasz Pielorz, Krzysztof Wołkowicz, Bartosz Iwan (64′ Przemysław Sawicki), Paweł Szołtys (46′ Patryk Szymański) – Grzegorz Goncerz.
Arka Gdynia: Konrad Jałocha – Przemysław Stolc, Krzysztof Sobieraj, Alan Fialho, Marcin Warcholak – Marcus Vinicius da Silva, Michał Nalepa, Yannick Kakoko, Dariusz Formella (71′ Rashid Yussuff) – Mateusz Szwoch (76′ Rafał Siemaszko) – Paweł Abbott (88′ Paweł Wojowski).


































Byłem, widziałem, masakra.
Leniwe, tłuste koty pasione na miejskiej śmietance. Ż E N U A.