W całym województwie śląskim stwierdzono już 25 przypadków zarażenia świńską grypą. Dwóch zarażonych zmarło. Co gorsza, specjaliści prognozują, że szczyt zachorowań dopiero przed nami. W ostatnich latach najwięcej przypadków zarażenia odnotowano w drugiej połowie lutego i w marcu, czyli w okresie, który właśnie nadchodzi.
Obie osoby, dla których zarażenie wirusem AH1N1 okazało się śmiertelne, należały do tzw. grupy podwyższonego ryzyka, czyli ich organizm był dodatkowo osłabiony inną chorobą. Leczyli się w gliwickim szpitalu onkologicznym, gdzie czekali na przeszczep szpiku kostnego. Teraz szpital wprowadził zakaz odwiedzin chorych przez rodzinę i znajomych.
-Bardzo mi przykro z tego powodu, bo na onkologii leży mój tata, a on bardzo chce żeby go odwiedzać – powiedział nam pan Marian, którego ojciec wcześniej leczył się w katowickiej Ligocie. Do tej pory ktoś był przy nim prawie codziennie.
W samych Katowicach także już odnotowano przypadki zarażenia świńską grypą. Jeden z dwóch zarażonych z Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach został przetransportowany do Górnośląskiego Centrum Medycznego w Ochojcu. Tam bowiem jest specjalistyczny sprzęt do wspomagania oddychania. Mężczyzna jest całkowicie odizolowany, aby zminimalizować ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa.
Inni chorzy są m.in. w Jaworznie i Bielsku-Białej. Najmłodsza pacjentka ma zaledwie 5 lat, z kolei najstarszy to 79-latek. AH1N1 zbiera żniwo także w innych częściach Polski. Na Dolnym Śląsku zmarły 3 osoby. Zarażenia wykryto także w Krakowie i Olsztynie. W stolicy Małopolski jeden z pacjentów zmarł.
Obecna pora roku, potęgowana przez wyjątkowo kapryśną pogodę, to wyjątkowo sprzyjający czas dla wirusów. W styczniu liczba zachorowań liczona była już w tysiącach. Według różnych szacunków w pierwszych dwóch tygodniach lutego chorych było od 9 do 10 tysięcy osób. To o 2 tysiące więcej niż w ostatnim tygodniu stycznia. Jak informują jednak specjaliści, liczba zachorowań na grypę w regionie nie dotarła jeszcze do „zwykłego”, corocznego szczytu – zwykle w lutym i na przełomie marca jest to nawet 13 do 23 tysięcy przypadków tygodniowo!
Sam wirus przywędrował do nas prawdopodobnie z Ukrainy. Za wschodnią granicą zmarło już 155 osób, a tamtejsze ministerstwo zdrowia ogłosiło epidemię. Bardzo źle jest także w Obwodzie Kaliningradzkim.
Jak zatem bronić się przed zachorowaniem? Najskuteczniejszą profilaktyką jest szczepionka. Dobrym sposobem jest także częste mycie rąk. Należy także zakrywać usta podczas kichania lub kaszlu. Warto również unikać dużych skupisk ludzkich – zakupów w galeriach handlowych, hipermarketach, imprez masowych czy wyjść do kina.





























