Prokuratura Okręgowa w Katowicach / foto: Abel Lorenzo De León
Reklama

Małżeństwo polsko-syryjskie rozkręciło nielegalny biznes – szmuglowali imigrantów na teren Polski. Zarabiali na tym spore pieniądze, ale zostali zatrzymani. Sprawą zajmuje się katowicka Prokuratura Apelacyjna.

Małżeństwo z Krakowa, obywatel Syrii oraz jego polska żona, wykorzystując obecny kryzys migracyjny, z jakim mamy do czynienia w całej Europie i zarazem swoje kontakty na Bliskim Wschodzie, postanowiło nieco dorobić i zająć się nielegalnym przemycaniem obcokrajowców. Udało im się przeszmuglować prawie 100 osób. Wszyscy pochodzili z krajów arabskich, głównie z Syrii i Iraku. Krajami docelowymi miały być Niemcy i Holandia. Ich przygoda zakończyła się jednak na Śląsku. Teraz losem przedsiębiorczego małżeństwa zajmie się prokuratura i sąd, zaś nielegalni imigranci najpewniej zostaną wydaleni z kraju.

Trzeba przyznać, że szmuglerzy stawki mieli wysokie – potrafili wyciągnąć od nielegalnego imigranta nawet 750 euro, co przy obecnie wysokim kursie daje ponad 3000 zł. Pracodawcami byli jednak nienajlepszymi. Można powiedzieć, że w Syryjczyku obudziła się iście krakowska natura, bowiem kierowcom, którzy transportowali imigrantów, płacili zaledwie po 100 złotych, więc jedynie mały ułamek tego, co sami zarabiali. I być może to właśnie chciwość ich zgubiła.

Jak informuje śląsko-małopolski oddział Straży Granicznej jest to sukces osiągnięty dzięki współpracy międzynarodowej. W ramach współpracy Straży Granicznej ze służbami takich krajów jak Austria, Niemcy, Słowacja, Grecja, Szwecja, Dania, a przede wszystkim Węgry zostało zatrzymanych blisko 100 cudzoziemców.

Szlak przerzutu nielegalnych migrantów wiódł z Grecji do Austrii. Następnie byli oni przerzucani przez terytorium Czech i Słowacji do mieszkań znajdujących się na terenie Krakowa i dalej przewożeni do Niemiec. Główny podejrzany ob. Syrii, wspólnie ze swoją żoną, wykorzystując powiązania rodzinne i towarzyskie oraz werbując kierowców (obywateli Polski), stworzył grupę osób na terenie kilku państw UE, która gotowa była do popełniania przestępstw w zamian za korzyści materialne.

Co ciekawe, czynności mające na celu zneutralizowanie działań tej grupy przestępczej Straż Graniczna podjęła już w 2014 roku, czyli na kilkanaście miesięcy przed pojawiającymi się w mediach informacjami na temat fali nielegalnej migracji. Pierwsze sygnały o działalności małżeństwa pojawiły się jeszcze wcześniej, bo w roku 2013.

W miniony wtorek do podobnego zatrzymania doszło w Strzelcach Opolskich. Tam również Śląsko-Małopolski Oddział Straży Granicznej zatrzymał pięciu nielegalnych imigrantów, tym razem z Afganistanu. Próbowali przedostać się do Austrii, ale przez pomyłkę trafili na Opolszczyznę.

Reklama

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.