Władze miasta w specjalnym piśmie do Komisji Kultury, Promocji i Sportu przy radzie miejskiej tłumaczą, dlaczego lodowisko na Rynku jest tak małe i dlaczego wynajęto firmę zewnętrzną do jego zainstalowania.
Wiceprezydent miasta Waldemar Bojarun w piśmie do komisji z 17 grudnia br. przytacza dane, które mają uzasadniać wynajęcie i zainstalowanie lodowiska na rynku od firmy zewnętrznej. W piśmie znalazły się też informacje, które mają uzasadniać rozmiar lodowiska. O jego niewielką powierzchnię pytali wielokrotnie radni, m.in. na sesjach Rady Miasta Katowice, a także zwykli mieszkańcy.
Waldemar Bojarun w swoim piśmie informuje, że:
[…] W wyniku postępowania […] została wybrana oferta firmy RAS Sp. z o.o. z siedzibą w Tychach, która zaproponowała najniższą cenę za wynajem lodowiska przenośnego o powierzchni 150 m² w okresie od 01.12.2015 r. do dnia 29.02.2016 r., wynoszącą 40 000 zł netto. Cena ta obejmuje: wynajem agregatu chłodniczego wraz z czynnikiem chłodniczym (2000 litrów glikolu wraz z paleto pojemnikiem), bandy płotkowe, izolacje podłoża, folię budowlaną, kątówki drewniane, transport urządzeń i wyposażenia lodowiska do Katowic, montaż, uruchomienie i demontaż lodowiska, szkolenie pracowników obsługujących lodowisko, a także wykonywanie czynności serwisowych oraz usuwanie awarii w czasie trwania najmu lodowiska.
Wielkość lodowiska była uzależniona od możliwości wybudowania go na płycie Rynku w Katowicach bez kolizji z podziemną infrastrukturą techniczną (zawory hydrantu, przyłącze energii elektrycznej, studzienki teletechniczne itp.). W konsekwencji należało dobrać agregat chłodniczy o mocy odpowiedniej do powierzchni mrożonej tj. poniżej 100 kW, a MOSiR [Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji – przyp. red.] nie posiada takiego agregatu. Należało również uwzględnić i dostosować się do powierzchni zajmowanej przez boksy Jarmarku Bożonarodzeniowego. Konieczność wynajmu lodowiska od firmy zewnętrznej była uzasadniona brakiem możliwości wykorzystania lodowiska tymczasowego, będącego na stanie MOSiR Katowice, bowiem elementy tego lodowiska są w chwili obecnej montowane w panele, by w styczniu 2016 roku rozpocząć montaż na hali głównej Spodka. Na początku lutego 2016 r. będzie rozgrywany mecz testowy organizowany przez Polski Związek Hokeja na Lodzie, poprzedzający organizację Mistrzostw Świata w Hokeju na Lodzie […].





































Jarmark mógł być standardowo na Staromiejskiej a lodowisko większe na Rynku, ale wymówka.
A czytasz wszystkie argumenty czy tylko wybiórczo? I tak nie mógł Poza tym ten teren na Rynku jest przeznaczony na wszelkie imprezy, a na Staromiejskiej jarmarki odbywały się dlatego, że Rynku nie było.
Rynek i tak jeszcze wygląda jak jeden wielki bałagan wiec i tak mógł być na Staromiejskiej. Nic by się nie stało a z takiego lodowiska można się tylko pośmiać .
I znów odnoszenie się tylko do jednego i tego samego argumentu. „Wielkość lodowiska była uzależniona od możliwości wybudowania go na płycie Rynku w Katowicach bez kolizji z podziemną infrastrukturą techniczną” – to jakoś Ci umyka? ;> Do „wielkiego” jeżdżenia na łyżwach jest lodowisko w Spodku i inne. To nie jest do „pośmiania się”, ale dla dzieci lub dla spędzenia chwili na łyżwach właśnie w atmosferze jarmarku świątecznego. Podobnie było chociażby 3 lata temu w Paryżu na Champs-Elysees (jarmark, a na nim niewielkie lodowisko), tyle tylko, że tam było ono za 7 euro od osoby, a nie za darmo. Drobna różnica. I jeszcze jedno: Rynek nie wygląda jak jeden wielki bałagan. Składa się z kilku części i każda ma inną funkcjonalność. Może Ci się nie podobać, ale nie generalizuj. Wesołych Świąt.