fot. Katowicka Policja
Reklama

Życie pisze różne scenariusze, przekonał się o tym 27-letni bezdomny, którego napadł na ulicy Mickiewicza 23-letni mężczyzna. Ukradł mu telefon komórkowy i kartę płatniczą. Ofiara zgłosiła się na policję. Podczas składania zeznań bezdomny wyznał, że zdarzyło mu się m.in. okraść i pobić kobietę na Alei Roździeńskiego.

– Do komisariatu przy ulicy Stawowej przybiegł mężczyzna. Powiedział, że na ulicy Mickiewicza został pobity o obrabowany. Sprawca zabrał mu telefon komórkowy i kartę płatniczą. Następnie napastnik „zaprosił” go do bankomatu i kazał podać PIN. Gdy wstukał cztery cyfry okazało się, że konto jest puste. Wtedy pokrzywdzony uciekł i przybiegł na komisariat. Policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. 23-letniego podejrzanego zatrzymali w centrum miasta – informuje policja.

To jednak nie koniec tego nietypowego jak się miało okazać zdarzenia. Bo ofiara szybko usłyszała zarzuty. – Podczas przesłuchania, dręczony najprawdopodobniej wyrzutami sumienia, 27-letni pokrzywdzony zaczął opowiadać o swoich przestępczych wyczynach. W połowie marca, wykonując prace porządkowe na terenie Bazyliki w Panewnikach, ukradł mieszkającemu tam 74-letniemu mężczyźnie wart 1400 złotych telewizor. Jeszcze tego samego dnia sprzedał go za kilkadziesiąt złotych w lombardzie. Pod koniec lutego, na ulicy Roździeńskiego napadł na 40-letnią kobietę. Podbiegł do niej od tyłu i próbował wyrwać torebkę. Jak powiedział kobieta dzielnie się broniła. Przewrócił ją wtedy na ziemie i skopał. Ukradł portfel, który wypadł z torebki i uciekł. Było w nim 80 złotych, dokumenty i karta do bankomatu. Skradzioną kartą płacił za jedzenie i alkohol. Dokonał pięciu takich transakcji – informuje KMP w Katowicach.

Mężczyznom grozi 12-letni pobyt w wiezieniu. Kto wie, może dostaną nawet wspólną celę.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
4 + 26 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.