FOTO: GKS Katowice
Reklama

GKS po zaciętym spotkaniu podobnie jak w rundzie jesiennej zremisował z Chojniczanką Chojnice 1:1. Bramkę dla nszego zespołu zdobył Piotr Petasz.

W wyjściowym składzie GieKSy pojawiła się jedna niespodzianka. W bramce po raz pierwszy w tej rundzie stanął Antonin Bucek, który między słupkami zastąpił niepewnie broniącego z Flotą Świnoujście Krystiana Rudnickiego.

Na początku dzisiejszego pojedynku przewagę uzyskali gospodarze, żadna z ich akcji nie zagroziła jednak poważniej bramce GKS-u. Po kilkunastu minutach gry coraz częściej do piłki dochodzili podpoieczni Artura Skowronka. Pierwszą groźniejszą akcję trójkolorowi przeprowadzili w 14. min., ale strzał Goncerza został zablokowany przez obrońcę. W 20. min. spotkania silnym strzałem zza pola karnego popisła się Petasz, piłka jednak minialnie przeleciała nad bramką bronioną przez Damiana Podleśnego.

Akcje GieKSy były jednak coraz groźniejsze i w 33. min. wreszcie zakończyły się sukcesem. Prowadzenie dla GKS-u zdobył Piotr Petasz, którego mocny strzał z rzutu wolnego po rykoszecie wpadł do siatki. W 43. min. mogło być 2:0. Znowu rzut wolny, znowu Petasz, ale tym razem jego silny strzał z trudem obronił bramkarz. Do piłki dopadł jeszcze Goncerz, ale jego dobitka była zbyt słaba. Ostatecznie pierwsza połowa spotkania skończyła się zasłużonym jednobramkowym prowadzeniem gości.

Druga połowa rozpoczęła się od natarcia Chojniczanki, która już w 52. min. po rzucie rożnym zdobyła wyrównującą bramkę. Jej strzelcem został Wojciech Lisowski. Po strzeleniu wyrównującego gola gospodarze nie odpuszczali i w 57. oraz 61. min. byli bliscy uzyskania prowadzenia.

Po kilkunstominutowym natarciu podopiecznych trenera Pawlaka mecz się wyrównał, a gra toczyła się głównie w śodku pola. Na większe emocje kibice musieli czekać do ostatnich minut, kiedy obie drużyny zaatakowały z większą determinacją, próbując przechylić szalę pojedynku na własną korzyść. W 87. min. podobny błąd jak w poprzednim meczu z Chojniczanką popełnił Bucek, tym razem na szczęście nie zakończył się on stratą gola. Bramkarz GieKSy wybiegł z bramki, dał się jednak ubiec Mikołajczakowi, któremu nie udało się oddać strzału do pustej bramki. W 92. min. blisko strzelenia zwycięskiego gola był Goncerz, ale trafił piłką w nogi obrońcy.

Ostatecznie mecz zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów. W drużynie GieKSy na wyróżnienie zasłużył głównie Piotr Petasz, który nie tylko oddał trzy potężne strzały z daleka, w tym jeden zakończony bramką, ale także wielokrotnie celnie podawał do przodu swoim kolegom, rozpoczynając w ten sposób wiele groźnych akcji naszego zespołu.

Chojniczanka Chojnice – GKS Katowice 1:1

Bramki: Lisowski (52) – Petasz (33)

Chojniczanka: Podleśny – Lisowski, Markowski, Kieruzel, Chyła, Suchocki (78. Niedziela), Zawistowski, Mrozik (69. Feciuch), Grzelak, Siemaszko (46. Gancarczyk), Mikołajczak.

GKS: Bucek – Frańczak, Kamiński, Pielorz, Petasz (87. Ceglarz) – Januszkiewicz (80. Bętkowski), Duda (70. Leimonas), Cholerzyński, Pitry, Pietrzak – Goncerz.

Ż.kartki: Feciuch, Mikołajczak – Kamiński, Pielorz

Reklama

1 Komentarz

  1. Jak można było usłyszeć w relacji radiowej, na meczu było raptem kilkaset widzów i to przeważnie w wieku szkolnym. Jeżeli chodzi o piłkę nożną w Katowicach – bogate miasto wojewódzkie od kilku lat robi objazdówki po wsiach i miasteczkach….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.