Reklama

Podczas sondy ulicznej pytaliśmy mieszkańców miasta o ulubione tradycje bożonarodzeniowe.

Justyna (29 lat)

Po prostu jest to wigilia. Chociaż staramy się jak najwcześniej zasiąść do kolacji, jednak w praktyce rzadko nam się to udaje. Gdy nadchodzi odpowiedni czas, wszyscy wyczekują, kiedy przyjdzie Aniołek i rozda prezenty.

Sylwia (22 lata)

Uwielbiam ubieranie choinki. Co roku mamy inny zestaw bombek, łańcuchów, lampek. U nas choinka nigdy nie wygląda tak samo, przez co jest taka niezwykła.

Żaneta (23 lata )

Jak zasiadamy do stołu, to zostajemy na swoich miejscach aż do końca wigili. Jedyną osobą która może odejść od zajmowanego uprzednio miejsca jest osoba podająca potrawy. Podczas tego wieczoru nie może zabraknąć miejsca na modlitwę. To wszystko sprawia, że ta kolacja jest naprawdę taka wyjątkowa i tak bardzo rodzinna.

Ewa (36 lat)

Śpiewanie kolęd i przełamywanie się opłatkiem. Dla mnie nie ma ważniejszych tradycji niż te wymienione przed chwilą. Dzielienie się opłatkiem i śpiewanie kolęd jednoczą naszą rodzinę. Ten aspekt niezwykłości i niepowtarzalności obyczajów jest dla mnie naprawdę niesamowity.

Sara (19 lat)

W świętach Bożego Narodzenia najlepsze jest to, że jednak wszyscy razem zasiadamy przy stole. Na co dzień każdy z nas wraca do domu o innej porze i  tak naprawdę jemy osobno. A na wigilię przyjedzie babcia, wujek,  ciocia i zawsze można pogadać. To jest moja ulubiona tradycja bożonarodzeniowa.

Roman (56 lat)

Jest nią pasterka. Odkąd pamiętam tradycja rodzinna skłaniała nas do tego, by wspólnie, w gronie rodzinnym, iść na pasterkę.

Sandra (28 lat)

Zdecydowanie dzielenie się opłatkiem. To jest taki moment, że trzeba chwilę z każdym porozmawiać i powiedzieć sobie coś, na co zwykle w ciągu roku nie mamy czasu.

Dagmara (26 lat)

Moją ulubioną tradycją bożonarodzeniową jest liczenie 12 potraw. Zawsze jest dużo frajdy przy ich liczeniu. Nie zawsze wszystko przebiega zgodnie z planem, dlatego jest to takie niesamowite.

Sylwia (19 lat)

U mnie w domu śpiewamy kolędy oraz dzielimy się opłatkiem. To wszystko co w tej chwili przychodzi mi do głowy.

Andżelika (37 lat)

Związana jest ze spędzaniem czasu w ciepłej rodzinnej atmosferze, która sprawia, że wszyscy są szczęśliwi, weseli i generalnie jest inaczej niż w ciągu całego mijającego roku.

Jarek (22 lata)

Jest obecność dużej pachnącej choinki. Nie pamiętam. aby kiedykolwiek jej zabrakło. Nasze bożonarodzeniowe dzrzewko jest zawsze pokaźnych rozmiarów. Nie dość, że sięga pod sam sufit, to jeszcze wypełnia swym zapachem każdy, choćby najmniejszy, zakamarek domu.

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.