Większość z nas uda się za tydzień do lokali wyborczych, by zagłosować w wyborach samorządowych. Będziemy wybierać między innymi prezydenta miasta. Myślę , że jest to dobry czas by napisać kilka słów o stadionie dla GKS Katowice. W kilku debatach ten temat był poruszany przez kandydatów na prezydenta Katowic, ale niestety dość niemrawo.

GKS Katowice występuje obecnie w piłkarskiej pierwszej lidze (jest to druga klasa rozgrywkowa w Polsce). Swoje spotkania rozgrywa na Stadionie Miejskim GKS Katowice przy ulicy Bukowej. Jest to stary obiekt mogący pomieścić maksymalnie 6500 widzów. Większościowym właścicielem GieKSy od jakiegoś czasu jest Miasto Katowice, które naprawiło swój błąd polegający na zaufaniu i wprowadzeniu kilka lat temu do spółki Ireneusza Króla i Centrozapu. Od ponad roku klub zmniejsza zadłużenie powstałe kilka lat temu i powoli zaczyna wychodzić na prostą.

Około pięć lat temu przeprowadzano badania wśród mieszkańców innych rejonów Polski, które miały odpowiedzieć z czym kojarzą się Katowice. Na pierwszych dwóch miejscach znalazła się Hala Widowiskowo-Sportowa „Spodek” oraz… GKS Katowice. Jesteśmy wizytówką tego miasta oraz marką, której potencjał jest niedostatecznie wykorzystywany przez ludzi zajmujących się promocją miasta. Bierze się to z powstałych jakiś czas temu uprzedzeń, ale także z nieczucia sportu jako najlepszego i najbardziej masowego środka przekazu. Oczywiście można mój argument odeprzeć chwaląc się Mistrzostwami Świata w siatkówce lub w piłce ręcznej. Są to jednak, świetnie zorganizowane żeby nie było, że narzekam, imprezy będące jednorazowymi wydarzeniami, a mieszkańcom Katowic (szczególnie tym najmłodszym) brakuje cykliczności i autorytetów sportowych wywodzących się z naszego miasta. W czasach gdy coraz mniej dzieci ćwiczy na lekcji wychowania fizycznego powinniśmy postawić na sport, a piękny obiekt może nam w tym tylko pomóc.

[pull_quote_left] (…) kibice GKS Katowice nie protestowali, gdy budowano gmach dla Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Nie podnosiliśmy larum, gdy urzędnicy wskazywali na konieczność rozpoczęcia remontu rynku. Milczeliśmy przy budowie Międzynarodowego Centrum Kongresowego – pisze Piotr Koszecki[/pull_quote_left]

Budowa stadionu dla naszego klubu ma od zawsze przeciwników wśród mieszkańców Katowic. Są dość głośni, choć nie tak liczni jak im się wydaje. Podnoszą raban, że jako podatnicy nie czują potrzeby stawiania obiektu z którego nie mają zamiaru korzystać. Pragnę jednak zwrócić uwagę, że kibice GKS Katowice nie protestowali, gdy budowano gmach dla Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Nie podnosiliśmy larum, gdy urzędnicy wskazywali na konieczność rozpoczęcia remontu rynku. Milczeliśmy przy budowie Międzynarodowego Centrum Kongresowego. Teraz jednak jest nasz czas. Katowice mocno na wyrost chcą uchodzić za miasto wysokiej kultury. Stworzył się trend, mocno kreowany przez kilkadziesiąt osób, by wszędzie to podkreślać, niestety przy okazji zapominając o innych aspektach. Nie uważam by człowiek chodzący na przykład do opery był lepszy od tego chodzącego na mecze.  Oczywiście w drugą stronę też nie widzę wyższości. Zauważyłem jednak, że o ile kibice rozumieją miejskie inwestycje kulturalne takie jak NOSPR, to niestety ludzie „kultury” (często z wyższym wykształceniem) negują budowanie stadionu, tylko dlatego, że sami z niego korzystać nie będą. Jest to bardzo smutne, bo społeczna odpowiedzialność za miasto, nie może polegać tylko na tworzeniu go lepszym dla siebie, ale musi uwzględniać potrzeby wszystkich. Także te, bardzo często brzydko nazywane, niższego rzędu.

Nawet wśród zwolenników budowy stadionu dla GKS Katowice pojawiają się głosy, że obiekt nie powinien być tak duży jak w zatwierdzonym wcześniej projekcie (około 21 tysięcy miejsc siedzących). Koronnym argumentem, podawanym za obniżeniem liczby krzesełek, jest obecna frekwencja. Nikt z narzekających nie pokusił się jednak o analizę jak wybudowanie stadionu w innych miastach wpływało na poprawę liczby osób na obiekcie – często frekwencja rosła tam o kilkaset procent. Działa efekt nowej „atrakcji” oraz poprawa komfortu oglądania spotkania. Niektórzy uważają, że można by wybudować dużo mniejszy obiekt, a w razie konieczności korzystać ze Stadionu Śląskiego, który wedle tych osób „na pewno do tego czasu zostanie wybudowany”. Niestety wszystko wskazuje na to, że ten ogromny obiekt nigdy nie zostanie ukończony. Nie można też zapominać o tym, że projekt na stadion przy Bukowej został już zatwierdzony i zakupiony przez Urząd Miasta. Oczywiście można stworzyć kolejny, ale czy naprawdę taki wydatek miałby sens? Czy może byłaby to tylko gra na zwłokę by nigdy tego obiektu nie zacząć budować? Należy także dodać, że z tych 21 tysięcy miejsc około 1,5 tys. trafi do kibiców gości, a drugie tyle zajmą bufory. Tak więc dla GieKSiarzy co spotkanie zostanie do zapełnienia około 18 tysięcy krzesełek. Stadion budujemy na dziesiątki lat, więc zakładamy, że w końcu w tej Ekstraklasie zagramy. W 2006 roku, gdy graliśmy barażowe spotkanie o awans z czwartej klasy rozgrywkowej (!) do trzeciej, frekwencja wyniosła ponad 10 tysięcy osób. A to tylko i wyłącznie dlatego, że stadion nie miał więcej miejsc. Czy naprawdę ta pojemność, która została zawarta w projekcie, jest aż tak nierealna do zapełnienia? Czy może opieracie się Państwo na obecnych danych, które nijak mają się do tego co będzie w przyszłości?

Część osób wspomina o tym, że stadion należy zbudować, ale najpierw należy ustabilizować pozycję klubu lub/i awansować do Ekstraklasy. Przerażają mnie takie opinie, głoszone często przez wykształcone osoby, bo oznaczają totalną ignorancję i niewiedzę. GKS Katowice nigdy nie będzie wielkim i stabilnym klubem jeśli nie będzie miał odpowiedniego stadionu. Nie jest możliwością ściągnięcie na Bukową poważnego inwestora bez nowoczesnego obiektu. Obecnie Klub Biznesu, który zrzesza firmy sprzyjające GieKSie, zapewnia wpływy w wysokości prawie 1,5 miliona złotych rocznie. Nie jest więc tak jakby ktoś mógł pomyśleć, że klub tylko czeka na stadion i dopiero wtedy zacznie szukać sponsorów. Cały czas coś się dzieje, ale nawet najwięksi fachowcy pewnego pułapu nie przeskoczą. Nie znaczy to, że miasto budując stadion powinno przestać wspierać klub. Po prostu nie można stawiać tych dwóch spraw na równym sobie miejscu, bo powinny toczyć się one niezależnie od siebie.

Katowice przyglądały się, gdy powstawały w Polsce pierwsze stadiony. Miasto czekało, gdy inne poszły w ślad za prekursorami. Pierwsze poważne kroki (projekt) postawiono dopiero w momencie, gdy inni posiadają już swoje obiekty bądź kończą inwestycje. Wybudowanie stadionu dla GKS Katowice w trakcie nadchodzącej kadencji prezydenta miasta to konieczność. Nowoczesny, funkcjonalny i duży obiekt musi zostać ukończony w cztery lata. Tak naprawdę nie powinniśmy rozmawiać o 2018 roku, a wybudować ten obiekt na… sześć lat temu. Niestety nie możemy cofnąć zmarnowanego czasu, ale cały możemy naprawić błąd. Zróbmy to!

Tekst ukazał się w programie meczowym kibiców GKS Katowice – „GieKSa.pl Plus” nr 10 (19) w dniu 8.11.2014.

13 KOMENTARZE

  1. A ja uważam nieco inaczej. Nikt na koncercie Bacha nikogo nie pobił, nikogo nie goniono także z maczetami (akcje z Krakowa). Po wyjściu z siedziby NOSPR czuje się bezpiecznie, po wyjściu z meczu Gieksy można oberwać. Miejsce kultury to miejsce kultury – rozwija, a Gieska oferuje jedynie tanie igrzyska dla gawiedzi.

    P.s. wzorce do naśladowania? Czyli przepraszam kto? Ten pan co tak ładnie daleko i szybko biega czy ten pan, który drybluje znakomicie, a może ten co tak dobrze łapie piłkę między dwoma słupkami? To mają być idole? Autorytety? Wzorce? To ja proponuje pana co kopie rowy przy drodze i robi to też znakomicie – tylko jemu nikt nie zbuduje stadionu, żeby można było go oglądać.

    I tak na zakończenie. Stadion na 21 tys. widzów dla drużyny, która nic nie robi tylko obrywa, ma słaby występ za słabym występem i do tego pasożytuje na budżecie gminy – bo inaczej tego nazwać się nie da. To ja wole więcej przedszkoli, lepszą edukację w mieście i doinwestowania sportu dla dzieci i młodzieży zamiast budowania pomników dumy dla wąskiego grona głośnych kibiców i co tu ukrywać pseudokibiców też.

    • I wypowiedział się ten co nigdy nie był na B1.Ba mało tego,po wypowiedzi można wywnioskować,że nawet nie ma pojęcia o fusbalu.Dobry artykuł.Czemu kibice nie zaprotestowali przeciw inwestycjami które były zamiast stadionu?Proste,nie znam się to sie nie wypowiadam.Ale tu jak stadion chca wybudować,to pełno lamusów,którzy nawet nie maja pojęcia o piłce,sie uzewnętrznia.Stadion dla GieKSy

      • Chodzę na mecze przy bukowej regularnie od 10 lat. I nigdy nic mi się nie stało. Za to kiedyś po wyjściu z filharmonii przy Sokolskiej dostałem w zęby. Kierując się tokiem rozumowania zawartym w powyższym, niezbyt inteligentnym wpisie powinniśmy zamknąć filharmonię.

  2. A ile osób chodzi na koncert Bacha? Szufladkujesz kibiców do jednego wora z pseudokibicami, w mordę można zarobić wszędzie, nawet po koncercie w NOSPR. W Bielsku można wybudować stadion, w Tychach tez, Lublin, Lubin, Kielce, Zabrze itd. tylko nie w Katowicach, bo pasożytujemy na budżecie Miasta?? Ludzie zagłębcie się bardziej co kibice robią, o akcjach charytatywnych pewnie też nie słyszeliście, o pomaganiu w hospicjach, o wielu zbiórkach żywności i prezentów na Świeta dla najuboższych. Tego nie widzicie, tylko to co pokaże telewizja TVN dla sensacji.

  3. Nie wszystkich do jednego wora ale raczej nie powiedziałbym, że akcje charytatywne to jest to z czego słyną kibice. Stadion w każdym mieście to jest wypadkowa głupoty rządzących, którzy budują sobie pomniki, które tylko będą gniły przez lata. To jeszcze trzeba utrzymać – więc znowu zaglądamy do budżetu miasta i doimy ile się da. Na drużynę, na stadion i jak uda się jakimś cudem oddać drużynę w ręce prywatnego inwestora – bo nikt tego nie kupi, bądźmy ze sobą szczerzy – to wróci do miasta, bo inwestor nie będzie w stanie finansowo jej utrzymać, a na garnuszku miasta może długo sobie pasożytować. Taka prawda, której też w TVNie nie pokażą.

    Stadion Śląski 2 mld złotych i co? Gieksa nie może tam grać, miałby ile 5 min od Bukowej? Ale tam nie zagra bo kibole będą się lały – dlatego trzeba wydawać 150-200 mln na stadion… Nie dzięki!

  4. Co za ignorancja. I taką charakteryzuje się osoba mówiąca o kulturze wyższej (a tej udziałem powinna być raczej tolerancja). Chodzi tu o skalę i Pan chyba przypomina sobie o tym tylko kiedy jest to wygodne:
    1.Tanie igrzyska dla gawiedzi ? Widzę tu jakieś uprzedzenia? Próbę nobilitację własnej osoby? Jeżeli komuś sprawia przyjemność p.n. niech to ogląda, jeżeli jego pasją są szachy niech zajmuje się szachami, co to za bezsensowne wartościowanie upodobań, wyrasta z tego obraz jakiejś frustracji.
    2.Sportowcy w tym piłkarze nie są wzorami do naśladowania dla setek milionów ludzi na świecie? Pan nie rozumie zupełnie tego tematu, nie chodzi tylko o podziw dla konkretnych umiejętności ale też o proces w jakim to powstaje (zapraszam do czytania- teoria sportu, fizjologia treningu, wzorce ruchowe) a chodzi po prostu o setki tysiące powtórzeń tych samych czynności przed zbliżeniem się do perfekcji. Skąd tutaj porównanie do wyrobnika jakim jest kopacz dołów? Znów niekompetencja i brak znajomości tematu z Pana strony. Na każdego jednego chcącego kopać rowy jest 1 kopiący rowy. Na poziomie 1 ligowym w Polsce na każdego zawodnika na danej pozycji przypada kilka tysięcy tych którzy chcieli by być na jego miejscu( mowa o czynnych zawodnikach a nie o kimś kto nie ma nic wspólnego z piłką), dlatego stawia się budynki i ogląda tych którzy tą selekcje (słusznie lub nie) przeszli, stąd ich elitarność (swoją drogą czasem wątpliwa ale to znów kwestia selekcji i inny temat).
    3. Miejsce p.n. w europejskiej kulturze jest niepodważalne i w wielu czynnikach determinujące ( choćby przepływu turystów gdzie w normalnym regularnym sezonie w niektórych miejscach odsetek wynosi 40% nie mówiąc o dużych imprezach).Bo ile razy odwiedził Pan inne kraje np w tym roku i dowiedział się paru rzeczy o ich kulturze, choćby przypadkiem, po prostu zobaczył świat w pogoni za swoimi koncertami? Bo ja w pogoni za piłką zrobiłem to 6-7 razy a na przyszły rok już mam zaplanowane 2-3 wypady. Jednocześnie tu od razu wyjaśnię następną rzecz a widzę że trochę ich Panu trzeba objaśnić.
    W USA przykładowo gdzie tradycja sportowa a tym bardziej piłkarska nie jest tak zakorzeniona podchodzi się do tego inaczej. Tam sport to biznes i zupełnie inne spojrzenie: inwestowanie ogromnych pieniędzy już na szczeblu akademickim warunkuje uzyskanie niesamowitej jakości, regulacje prawne pozwalają funkcjonować klubom jako firmom, rynek jest inaczej ukształtowany. W europie to może za dużo powiedziane ale już na pewno w naszej części europy z piłki tylko się bierze i korzysta a dać nie chce nikt.. Stąd jakość stosunkowo niska a finansowanie klubu to rzecz straszna i same problemy instytucjonalne i prawne. Nie wiem skąd pretensje w kierunku otoczenia piłkarskiego o to skoro jest to otoczenie które najbardziej na tym cierpi, na własne życzenie państwo przesuwa akcent finansowania z osób prywatnych na budżety gminne.
    4. Czy to bardzo złe obciążenie? Niewłaściwy target? Gawiedź?Budowanie pomników? To chyba jakieś kpiny, wystarczy zamienić się stronami, Pan też by wolał mieć zaspokojone 10-15-20 tysięcy ludzi (nie wszyscy chodzą na mecze ale to nie tylko o nich chodzi) bo co Pan podaje właściwie za alternatywe? więcej przedszkoli ? hahaha przecież to znowu prawo jest problemem i brak wykwalifikowanego personelu a nie brak przedszkoli, które na terenie śląska niejednokrotnie są wcześniej zamykane bo nie ma kto tam przebywać. Lepsza edukacja? Kolejna kpina: chodzi o zmianę książek, treści programowych i ustanowienie rozsądnego modelu kształcenia (proponuje model skandynawski) więc chodzi tutaj o szczebel centralny którego chyba GieKSa nie obciąża? Bo infrastruktura wciąż ulega poprawie, nie w tym rzecz. Dofinansowanie sportu dzieci i młodzieży? Naprawdę proszę sprawdzić ostatni marketing GieKSy, odwiedzają dziesiątki szkół, rozdają fanty, prowadzą darmowe treningi, namawiają do korzystania z oferty szkoleniowej GKS- chcą wychować te dzieci w duchu mistrzostwa sportowego (zapraszam do teorii sportu- w tej koncepcji słowo KULTURA pojawia się wielokrotnie)
    5.oczywiście że stadion śląski stracił rację bytu bo nie ma drużyny na wysokim poziomie a funkcję narodowego przejęła warszawa ale jeśli Pan myśli, że gieksa mogłaby tam rozgrywać mecze to znaczy że raczej nie rozumie Pan zupełnie tego środowiska także prośba:
    – czytamy
    – sprawdzamy
    – oglądamy
    – pytamy, rozmawiamy, dociekamy
    – próbujemy zrozumieć, utożsamić się, zamienić rolami
    ——> ocena i krytyka (nie bezpodstawna)
    a ja widzę że Pan krytykując i gardząc gawiedzią i masami zupełnie się wpasowuje w taką polską masę rzucając problemami ogólnymi i nie znając zupełnie realiów kierunkowych, dokłada Pan własne interpretacje i żadne (niestety) pomysły…
    także: Tout comprendre c’est tout pardonner !!!!!!
    6. Pseudokibice są w każdym poważnym i globalnym sporcie, są jakby efektem ubocznym bo jak jest masa to jest też głupota a jak na jakiś Pani koncert przyjdzie parę dziesiątek czy setek to nie znaczy że nie ma tam chamstwa czy że ludzie są na wyższym poziomie niż ci na trybunach: oznacza to że ludzie chodzący tam deklarują się jako tacy, chcieliby tacy być a to zasadnicza różnica.

  5. Modle sie o to, by przed wyjściem z NOSPR’u po koncertach “Bacha” stali jacyś imbecyle i lali wychodzących z niego tych pseudo “inteligentnych” wybranych mieszkańców Katowic, dla których za ponad 265 milionów złotych został wybudowany obiekt, którego koszt utrzymania bedzie wynosł ponad 23 miliony rocznie.
    Ktoś tu pisze o pomniku zwanym stadionem. Jakim to trzeba byś ignorantem nie uważając NOSPR’u za pomnik mości nam panującego Prezydenta Oszuka.
    Katowice to nie czyiś folwark. Katowice to stolica Górnego Sląska, która zasługuje na stadion nie dla GieKSy, ale przede wszystkim dla siebie, dla swojego prestiżu i dla swoich mieszkańców.

    Panie lub Pani Antwerbia. Statystycznie prędzej idzie zginąć w katastrofie lotniczej, a niżeli dostać po wyjściu z meczu GieKSy. Pytanie zachodzi. Po co taka manipulacja ?

    Wracając do GieKSy. Klub GKS to marka rozpoznawalna tak w Polsce jak i w Europie. Skoro jest w rękach miasta. To jakim trzeba być nie udolnym prezydentem by nie umieć wykorzystać tego do promocji miasta ?

    Stadion Śląski ? Równie dobrze można napisać czemu GieKSa nie che grać na PGE Arena ? Tylko, że w Gdańsku stadion już stoi….

  6. Jako wieloletni już fan GieKSy (od 1984 roku) płaczę i jest mi wstyd za to jaki mamy stadion. Oczywiście jeśli spojrzeć na poziom sportowy zespołu na nim grającego to raczej nie zasługuje; nikt mi nie wmówi że im lepszy stadion tym lepsza gra. Ale to jest wstyd żeby stolica województwa nie miała swojego nowoczesnego stadionu, na którym można by się pochwalić. Jestem za stadionem, pod jednym warunkiem, że zarządzać nim będzie wykwalifikowana kadra menadżerów a nie instytucja miejska (nie daj Boże MOSiR), ponieważ z samych kibiców przychodzących na stadion ta arena się nie utrzyma. Efekt nowości oczywiście przyciągnie na początek tłumy ale nie czarujmy się tylko połowa z nich zostanie na stałe na meczach i to pod warunkiem że GieKSa zacznie grać (przykład Śląska Wrocław, Lechii czy Wisły Kraków). Bez profesjonalnego zarządzania stadion będzie martwy z wyjątkiem meczy ligowych a nie o to przecież chodzi.
    Chciałem jednak zwrócić na jedną rzecz uwagę. Stadion Miejski TAK, tzn ja jako mieszkaniec będę go utrzymywał ze swoich podatków, ale już Miasto jako właściciel Klubu nie. Doceniam wkład miasta w pomoc GieKSie ale na tym ta rola się powinna skończyć. Prawdziwy klub to spółka profesjonalnie zarządzana, nawet na poziomie I ligi.
    A już kandydowanie Prezesa Klubu i jego legendy do Rady Miasta, mimo że jest zgodne z prawem, śmierdzi na kilometr: zdobycie głosów kibiców dla Forum Uszoka, dalsze wkładanie pieniędzy miasta w Klub.

  7. Do Antwerbia:

    “Budowa stadionu dla naszego klubu ma od zawsze przeciwników wśród mieszkańców Katowic. Są dość głośni, choć nie tak liczni jak im się wydaje. Podnoszą raban, że jako podatnicy nie czują potrzeby stawiania obiektu z którego nie mają zamiaru korzystać. Pragnę jednak zwrócić uwagę, że kibice GKS Katowice nie protestowali, gdy budowano gmach dla Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Nie podnosiliśmy larum, gdy urzędnicy wskazywali na konieczność rozpoczęcia remontu rynku. Milczeliśmy przy budowie Międzynarodowego Centrum Kongresowego. Teraz jednak jest nasz czas. Katowice mocno na wyrost chcą uchodzić za miasto wysokiej kultury. Stworzył się trend, mocno kreowany przez kilkadziesiąt osób, by wszędzie to podkreślać, niestety przy okazji zapominając o innych aspektach. Nie uważam by człowiek chodzący na przykład do opery był lepszy od tego chodzącego na mecze. Oczywiście w drugą stronę też nie widzę wyższości. Zauważyłem jednak, że o ile kibice rozumieją miejskie inwestycje kulturalne takie jak NOSPR, to niestety ludzie „kultury” (często z wyższym wykształceniem) negują budowanie stadionu, tylko dlatego, że sami z niego korzystać nie będą. Jest to bardzo smutne, bo społeczna odpowiedzialność za miasto, nie może polegać tylko na tworzeniu go lepszym dla siebie, ale musi uwzględniać potrzeby wszystkich. Także te, bardzo często brzydko nazywane, niższego rzędu.”

    To pisał do takich jak Ty, zanim dodałeś komentarz…

  8. Stadion dla drużyny, która radzi sobie jedynie z innymi upadającymi tworami na garnuszku gminy jak GKS Tychy to strata pieniędzy. Oczywiście powstanie, bo to łatwy głos dla każdego kandydata na prezydenta miasta, skoro to i tak nie oni płacą tylko gmina. Co nie zmienia faktu, że jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto – bo nie tylko trzeba będzie wydać na budowę ale i na utrzymanie obiektu – a to są kwoty liczony w milionach. Więc każdy kibic GKSu, którego dziecko niedostanie się do przedszkola i będzie płacił 500-700 zł miesięcznie za pobyt malucha w prywatnym niech pamięta, że ma za to wygodne siedzenie na stadionie. Jak nasze mamy i babcie będą chciały iść dla lekarza i będą czekały w kolejkach – to pamiętajmy o tym, że kiepscy piłkarze mają gdzie grać ale już na programy lekowe pieniędzy zabrakło. Niestety wszystko kosztuje – a głupie inwestycje drenują kasę miast na lata, a te pieniądze można by lepiej wykorzystać. Przykładowo Ruda Śląska – gdzie miasto finansowało okulistykę gdy NFZet nie dał kontraktu. Przykładów na co można wydać pieniądze na stadion można mnożyć

    Rozumiem NOSPR nie było najbardziej mądrym wydatkowaniem publicznych pieniędzy to powinno albo Ministerstwo budować albo Polskie Radio – nie miasto ale stadion nie będzie mądrzejszym wydatkiem. Będzie jeszcze głupszym, bo po pierwsze budowany obiekt jest dla wąskiej grupy ludzi, a po drugie trudno będzie się chwalić czymś co ma co drugie miasto na Śląsku. Nooo właśnie…po co aż tyle tych stadionów? Katowicka drużyna nie może grać np. w Tychach – 20 min. drogi samochodem….

  9. Co przedszkoli i klas od 1-3 to mamy obecnie wyż demograficzny. Wyż z lat 80 rodzi kolejny wyż – radzę się doinformować na przyszłość. Aczkolwiek dyskusja z fanatykami nie ma sensu – bo może być biednie, może być nędza to stadion musi być. Szpitale zamykajcie, transport wstrzymajcie stadion musi być – nie ważne kto i jak na nim gra musi być – to jest jakaś forma uzależnienia…

    • Jest biednie, jest nędza, a stadionu niema. Za to mamy Nospr i inne badziewia właśnie jak to ładnie piszesz dla wąskiej grupy ludzi. Ileż by to było przedszkoli i żłobków za kase wydana na budowe tego czegoś to głowa mała. A jak mi napiszesz, że każdy do Nospru może pójść, to nie zapomnij, że na stadion tez każdy może wejść nie tylko wąska grupa ludzi.
      Teraz pozamieniaj każde słowo w swoich postach z “stadion GieKSy” na Nospr i nie pisz więcej.
      A tak poza tym dyskusja z fanatykiem niema sensu.

  10. @Antwerbia

    Nie wiem co bardziej do Ciebie pasuje, populizm, brak myślenia czy farmazon. Skoro do teraz NFZ bieduje w całym kraju, drogi sie rozpadają, to te pieniądze na stadion wydane inaczej tych środowisk nie uratują, tylko przedłużą agonie, na kilka następnych lat. Nie pieniądze są tu problemem a system w którym np NFZ pracuje. Większość Twóich argumentów została łatwo obalona więc czas na wynik sportowy ? Nie masz pojęcia o czym mówisz, szerzysz farmazon aż głowa boli, w dodatku użycie słowa fanatyzm brzmi jak żałosna ostatnia iinia obrony. Kończ waść wstydu oszczędź.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
29 − 16 =


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.