Foto: Artystka przy pracy / Ewa Waszut / Infokatowice.pl

Weronika Siupka  – doktor sztuki, nauczyciel akademicki Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, graficzka. Na swoim koncie ma wiele wystaw indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. Jej prace znajdują się m.in. w Muzeum Historii Katowic, Ośrodku Kultury w Będzinie, Sosnowcu i w Pszczynie, a także w zbiorach prywatnych. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także Marszałka Województwa Ślaskiego, wielokrotnie nagradzana w prestiżowych konkursach.

Ewa Waszut Infokatowice.pl: Co robisz teraz? Nad czym obecnie pracujesz?

Obecnie kontynuuję prace nad cyklem graficznym ” Fragmenty świata”, inspirowanym architekturą poprzemysłową i miejską Górnego Śląska.

Reklama

Będzie można gdzieś je zobaczyć?

Tak, całą serię, również te prace, ktore nie wchodziły w skład doktoratu, na początku przyszłego roku w Siemianowickim Centrum Kultury.

Muszę o to zapytać: dlaczego grafika?

Od zawsze rysunek był moim żywiołem. Grafika była dla mnie naturalnym wyborem. Możliwość nawarstwiania śladu, pogłębianie wartości graficznych od zawsze mnie pociągało i dlatego wybrałam grafikę jako środek wyrazu artystycznego.

Jak Ty to robisz? ile zajmuje Ci wykonanie jednej grafiki?

Grafika warsztatowa jest związana z ogromną dyscypliną, szczególnie pod względem warsztatowym. Jest to proces wymagający nakładu pracy i czasu. Wykonanie matrycy trwa od kilkunastu tygodni do kilku miesięcy. To zmaganie z materią bardzo mnie pociąga i daje ogromną satysfakcję gdyż łącze doświadczenie warsztatowe z dziecięcą  radością rysowania.

Czy można się z tego utrzymać?

Rzeczywistość dla artysty w Polsce nie jest łatwa to swoista egzystencjalna sinusoida. Współpracuję z różnymi galeriami w kraju, biorę udział w wystawach i konkursach, które stanowią świetną reklamę mojej działalności artystycznej. Nigdy nie “robię” sztuki,  myśląc o sukcesie zarobkowym to dla mnie nie idzie w parze.

A co z galeriami w Katowicach?

Możemy mówić o braku rynku artystycznego w Katowicach. Jeżeli spacerujemy po mieście atakuje nas komercyjna twarz stolicy województwa. W miastach europejskich możemy podziwiać galerie prezentujące sztukę tzw. wysoką która jest wizytówką miasta. W Katowicach takich miejsc nie ma nie mówiąc już o galeriach autorskich. Myślę, że w tym obszarze jest wiele do zrobienia.

Czy Twoje zajęcie miało początek w Katowicach?

W Katowicach zdobyłam wykształcenie to ogólne oraz zawodowe i niewątpliwie z tym miastem zawsze wiązałam swoją przyszłość. Czasem trzeba czasu aby odkrywać na nowo pejzaż, który widzimy od dziecka. Potrzebna jest dojrzałość aby uświadomić sobie wartość rzeczywistości w której żyjemy : ludzi, przedmioty, domy etc. Moja wrażliwość kształtowała się na Górnym Śląsku.  Zdecydowałam się opisać tą szczególną Zonę łączącą sacrum i profanum w swój własny indywidualny sposób. To miejsce zawsze mnie zaskakuje, intryguje i inspiruje.

Czujesz, że tworzysz Katowice? Dlaczego?

Trudne pytanie. Myślę, że snuję swoją opowieść o sobie i szczególnych miejscach Katowic. To czasem głos zachwytu a innym razem krzyk niezgody i rozpaczy. Jeżeli moja sztuka jest dla kogoś ważna w płaszczyźnie relacji twórca – odbiorca to niewątpliwie jest to oddziaływanie społeczne, które dla mnie jest estetycznym spotkaniem i próbą podzielenia się wrażliwością i zachwytem z przeżywania rzeczywistości.

Czy uważasz Katowice za “Twoje” miasto? Dlaczego?

Kocham Katowice, a zarazem nienawidzę. Moja rodzina jest związana z Katowicami od pokoleń i to również jest moje miasto. Może miejsca nas wybierają. Tutaj się urodziłam wychowałam, zdobyłam wykształcenie, mam przyjaciół i pracę której poświęcam całe serce. Jest to miejsce dla mnie ważne, nieobojętne.

Dlaczego nienawidzisz Katowic? Bo za co kochasz to chyba rozumiem.

Przeraża mnie wizja centrum miasta jako wielkiej handlowej galerii, szczególnie kiedy zakłóca ona przestrzeń i materię miejską.

Twoje marzenie związane z Katowicami?

Marzę o pięknych i zadbanych dzielnicach Katowic, które mam wrażenie popadają w zapomnienie.

Które dzielnice? Które według Ciebie wymagają interwencji w pierwszej kolejności?

Niechlubnym przykładem braku szacunku dla naszej tożsamości są Szopienice, dzielnica umierająca na naszych oczach. Tak wiele zabytków zostało tu zniszczonych i dalej ulega degradacji.  Oczywiście pojawia się kontekst społeczny oraz polityki finansowej miasta ale myślę, że obraz miasta to nie tylko ładny bruk w centrum ale obrzeża Katowic świadczą o świadomości kulturowej władz miasta. Mamy skłonność do budowania sztucznie pięknej fasady ale czasem za nią ukrywamy problemy wynikające z braku polityki prospołecznej.

W najbliższym czasie…

Zapraszam na wernisaż 12 czerwca o 17.00, do w ArtNova 2 na Dworcowej 13, w siedzibie Związku Polskich Artystów Plastyków. W ramach wystawy pokonkursowej Praca Roku 2013, będzie tam prezentowana jedna z moich grafik pt. “Łaźnia”.

 

 

 

1 Komentarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
24 + 20 =


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.